Badania Biblioteki Narodowej  raportujące stan czytelnictwa w Polsce w 2017 roku wyraźnie pokazują, że sytuacja w  tej kwestii nie zmienia się znacząco od kilku już lat (o zeszłorocznym raporcie możesz przeczytać tutaj) Co to oznacza? Po „książkowym kryzysie” jaki miał miejsce w Polsce w latach 2006-2008, ilość osób sięgających po książki utrzymuje się na podobnym poziomie, bez tendencji spadkowej, aczkolwiek ciągle poniżej oczekiwań. 15 marca eksperci z Biblioteki Narodowej przedstawili swoje najnowsze badania dotyczące czytelnictwa. Zostały one przeprowadzone na grupie ponad 3000 osób w wieku powyżej 15 lat. Co z nich wynika?

Główna informacja jaka płynie z danych raportu jest taka, że w roku ubiegłym zaledwie 38% respondentów przeczytało co najmniej jedną książkę. Jest to wynik, który z drobnymi wahaniami utrzymuję się od 2008 roku. Kolejny wniosek, jaki możemy wysnuć z przedstawionych danych jest taki, że czytaniu sprzyja w ogromnej mierze otoczenie. Częściej czytają ludzie, którzy obracają się w kręgach gdzie czytanie jest popularne. Tam gdzie rodzina czyta, czyta też 82% badanych. Dla porównania w rodzinach, które nie czytają, po książkę sięga jedynie 5% respondentów. Jeżeli więc chcemy, aby nasze dzieci lub otoczenie chętniej sięgało po książki, sami musimy dawać dobry przykład. Wnioski z raportu mogą być zaskakujące, choć czytanie jest przede wszystkim czynnością, którą wykonujemy w samotności, to jednocześnie jest praktyką w dużym stopniu społeczną. Dyrektor Biblioteki Narodowej Tomasz Makowski, zaznaczył, że samo mówienie o książkach w dużej mierze motywuje wzrost czytelnictwa, zwłaszcza jeżeli mówią o nim ludzie posiadający wysoki prestiż społeczny. Jak pokazuje raport, również nasze źródło pozyskiwania informacji o świecie jest związane z preferencjami czytelniczymi. Osoby które sięgają po książki, informacje wolą przyswajać w formie papierowej. Ci którzy nie czytają, jako źródło pozyskiwania wiadomości o świecie preferują zdecydowanie radio bądź telewizję. Warto też podkreślić, że według raportu ogromny potencjał jeżeli chodzi o motywacje czytelnicze spełnia szkoła. Poloniści swoim zaangażowaniem w kulturę książki wyróżniają się bardzo wyraźnie na tle populacji. Problem pojawia się wraz z zakończeniem edukacji, ponieważ wówczas poziom czytelnictwa drastycznie spada.
Badacze skupili się też na tym skąd jakie są źródła pozyskiwania książek. Jeżeli czytamy to najczęściej decydujemy się na zakup własny. Ciekawa konotacja zachodzi jednak między źródłem pozyskiwania książek, a płcią. Kobiety znacznie częściej wymieniają się książkami lub korzystają z bibliotek, mężczyźni natomiast preferują zakup książek. Wśród źródeł z których pochodzą czytane książki wzrasta znaczenie prezentów, a spada księgozbiorów domowych. Sytuacja ta powtarza się w badaniach już od kilku lat. Standardowo też, więcej osób deklaruję, że czyta książki (40%), niż faktycznie to robi (38%). Związane jest to z faktem, ze literatura wciąż budzi pozytywne skojarzenia. Czytanie książek kojarzone jest przez społeczeństwo jako aktywność wartościowa i przyjemna, co jest pocieszające i daje nadzieje na zmiany na lepsze.

Poziom czytelnictwa w kraju utrzymuję się więc na stałym poziomie. Miejmy nadzieję, że kolejne lata przyniosą bardziej optymistyczne dane, a zainteresowanie Polaków słowem pisanym będzie stale wzrastać.
Więcej danych i kolejne analizy zostaną upublicznione w pełnym raporcie w maju.