Wakacje w pełni. To czas urlopów, błogiego lenistwa, ale dla każdego mola książkowego to także idealna okazja do nadrobienia zaległości w lekturze. Postanowiłam podjąć się trudnej sztuki wyboru lektury wakacyjnej i wybrać kilka tytułów, które znakomicie nadają się na letni wypoczynek. Cóż, nie jest to wybór łatwy. Jedni wolą proste, przyjemne dzieła lżejszego ciężaru gatunkowego, które pozwalają oderwać się od codzienności, inni zaczytują się w lekturach wymagających skupienia, ambitnych i dających do myślenia. Jedno jest pewne książka musi być ciekawa.

Na pierwszy ogień laureatka tegorocznej Nagrody Bookera Olga Tokarczuk i jej docenione dzieło „Bieguni”. Nie można oczywiście zapomnieć, że książka została wyróżniona również w Polsce Literacką Nagrodą Nike. Kim są tytułowi bieguni. Jest to odłam rosyjskich prawosławnych staroobrzędowców, wierzący, że zło tego świata ma do człowieka łatwiejszy dostęp, gdy pozostaje on w bezruchu, gdy jest bierny. Dlatego też nie wolno być statycznym, należy być w ciągłym ruchu, nie zatrzymywać się, przeć do przodu. Niepowtarzalna i intrygująca powieść Tokarczuk traktuje o podróżach. Wyprawach zarówno tych krótkich, do sąsiedniej miejscowości, czy na ulicę obok, jak również tych długich, dalekich, na przysłowiowy koniec świata. Każdy z bohaterów tego zbioru epizodów boryka się z problemami. Mimo, iż pochodzą z różnych epok, różnych czasów, poszukują rozwiązań, podróżują w różne miejsca, czasami w głąb siebie. Atutem tej książki jest piękny filozoficzny język i świetnie zbudowana narracja. Książka skutecznie oswobodzi nas z ram czasoprzestrzeni”. Te 458 stron zawładnie Waszymi myślami na czas lektury, zabierze Was w niepowtarzalną podróż, którą długo będziecie pamiętać. Narratorka rozmyśla na tematy trudne, bliskie każdemu człowiekowi: miłości, samotności, dzieciństwie, młodości, starości, śmierci. Wybrzmiewają one na kartach powieści, łącząc pozornie oderwane od siebie historię, których bohaterami są ludzie w różnym wieku, z różnych stron świata i z różnych środowisk. Tokarczuka zabiera nas w podróż wypełnioną myślami, refleksją.

Katarzyny Nosowskiej, nie trzeba przedstawiać. Znana ze swoich muzycznych dokonań frontmenka zespołu Hey, niedawno wydała książkę. Książkę która wyrwie nas z najgorszej chandry, nie pozwoli na smutki i zmartwienia. Kiedy wydawało się, że w Internecie nic nie jest nas już w stanie zaskoczyć, pojawiła się śmieszna gęba, zaczynająca swoje szczere, proste, a zarazem bardzo mądre przemyślenia o życiu od słów „A ja żem jej powiedziała Kaśka”. Ogromna popularność, którą zyskała ta wyjątkowa komentatorka rzeczywistości sprawiła, że nakładem wydawnictwa Wielka Litera ukazała się książka, pod tym właśnie tytułem. Ta mądra głowa na kartach tej książki opowiada o świecie celebrytów, modach, fobiach, codzienności, w sposób który z pewnością cechuję życiowa mądrość i umiejętność sprawnego posługiwania się ironią. „A ja żem jej powiedziała Kaśka” to zbiór niebanalnych przemyśleń, powstały w wyniku obserwacji otaczającego świata, widzianego oczyma dojrzałej kobiety. Przemyśleń o tym, że czarny nie wyszczupla, o druzgocącym wpływie portali społecznościowych na nasze życie, o dylematach partnerstwa, o miłości, o problemach w okiełznaniu nastolatków, uwielbieniu do jedzenia i terrorze rynku reklamowego. Nosowska podejmuję dyskurs z popkulturą i modą w sposób nieoczywisty, głęboki, błyskotliwy, bawiący do łez. Porusza nie tylko tematy łatwe i przyjemne, ale też te trudne dotyczące przemocy w związku, samotności, braku akceptacji. Trafne spostrzeżenia i przemyślenia Kasi Nosowskiej opisywane z przymrużeniem oka z pewnością  umilą wakacyjny wypoczynek i poprawią nastrój. Autorka genialnie operuje słowem, bawi się metaforami i niezwykle trafnie opisuje otaczającą nas rzeczywistość. Ja osobiści uwielbiam poczucie humoru Katarzyny Nosowskiej i czytając tę książkę nie przestawałam się uśmiechać.

Wybierając wakacyjną lekturę nie mogę oczywiście pominąć kolejnej powieści Remigiusza Mroza. „Hashtag”. Co może spowodować niewinny hashtag? Niemałe zamieszanie. Główna bohaterka, Tesa, a właściwie Teresa, to moda, zakompleksiona kobieta, która boryka się z nadwagą i miewa stany depresyjne. Niechęć do kontaktów międzyludzkich i myśli samobójcze sprawiają, że jej azylem staję się mieszkanie, z którego rzadko wychodzi. Tesa jest więc zupełnym  przeciwieństwem większości głównych bohaterek: otyła, zakompleksiona, borykająca się z myślami samobójczymi, ze skórkami przy paznokciach pozrywanymi do krwi. Pewnego dnia otrzymuje sms-a informującego o czekającej w paczkomacie paczce. Pomimo szczerej niechęci związanej z koniecznością opuszczenia mieszkania, kierowana ogromną ciekawością postanawia ją odebrać. Tajemnicza przesyłka zawiera kartkę z nadrukowanym napisem Tesa, więc z pewnością nie jest to żadna pomyłka. Zawartość enigmatycznej paczki to ametystowa czaszka oraz kartka z  jej imieniem oraz hashtagiem apsyda. Nadawca jest nieznany. Nie tracąc czasu kobieta wyszukuje hashtagu na portalach społecznościowych, lecz to co odkrywa początkowo niczego jej nie tłumaczy. Dopiero po pewnym czasie okazuje się, że #aspyda pojawia się na kontach osób od lat uznanych za zaginione. W rozwiązaniu tej zagadki i podróży w przeszłość pomaga Tesie Krystian Strachowski, z którym kiedyś łączyła ją dość nietypowa relacja. Mróz ustawia swoich bohaterów w takiej konfiguracji, aby czytelnik z przyjemnością zanurzył się w tę mroczną, morderczą zagadkę. Co łączy główną bohaterkę z tym zdarzeniem? Jeżeli jesteście ciekawi, sięgnijcie po książkę.

Moją kolejną propozycją jest ciesząca się ostatnio sporą popularnością książka Blanki Lipińskiej „365 dni”. Ta pozycja, to coś co zadowoli wszystkich miłośników Greya i wielbicieli romansów z nutką pikanterii. Jeżeli tym czego poszukujesz w literaturze jest gorący romans z domieszką sensacji jest to książka dla Ciebie. Markowe ubrania, szybkie samochody, dużo namiętności i piękni, wyuzdani bohaterowie – tak w skrócie można opisać książkę Blanki Lipińskiej. Pozycja wzbudza wiele kontrowersji, jedni ją wychwalają pod niebiosa, inni… no cóż. Wszystko jest rzeczą gustu.

Z propozycji, które na liście bestsellerów goszczą już od dawna warto krótko wspomnieć o książkach Petera Wohllebena „Sekretne życie drzew”, kontynuacja tej pozycji, czyli „Duchowe życie zwierząt”, a na dokładkę „Nieznane więzi natury”. Wszystkie trzy lektury świetnie nadają się do tego, aby wylądować w naszej wakacyjnej walizce. Usatysfakcjonują wielbicieli natury, a także tych, którzy chcą zgłębić jej tajniki. Autor książek jest leśnikiem i wielkim miłośnikiem przyrody. Praktykuje leśnictwo oparte na ekologicznych i ekonomicznych podstawach. W swoich książkach w fascynujący sposób przedstawia świat przyrody i obala mity. Wohlleben snuje fascynujące historie o zdumiewających zdolnościach drzew i tajemniczym życiu zwierząt. Korzystając z najnowszych badań i własnych obserwacji, przybliża nam tajemniczy wciąż świat natury. Udowadnia, że zwierzęta i ludzie w sferze uczuć i doznań są do siebie podobni, snuje też wiele fascynujących historii o zdumiewających zdolnościach drzew, przytacza zaskakujące anegdoty, udziela też lekcji pokory i przypomina o tym, o czym my ludzie często zapominamy, że jesteśmy tylko jednym z elementów świata w którym żyjemy. Jeżeli natura jest Ci bliska, i uważasz że życie uczuciowe nie jest zarezerwowane tylko dla ludzi te książki są dla Ciebie.

Tylko od nas zależy, jaką szkołę wyboru lektur wakacyjnych wybierzemy: ambitną czy urlopową. Ja, niezależnie od tego życzę Wam wspaniałych wakacji i pięknych literackich doznań. Jednocześnie zachęcam do zapoznania się z naszą listą lektur, które warto zabrać ze sobą w podróż. Znajdziecie tam wiele ciekawych pozycji w bardzo dobrych cenach –> Zabierz książkę na wakacje