Od 1997 roku w każdą pierwszą niedzielę października odbywa się uroczysta gala wręczenia nagrody Nike. Tegoroczna edycja miała miejsce wczoraj, 7 października 2018, w gmachu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. W finale znalazło się siedem książek, a laureatem nagrody został Marcin Wicha za książkę „Rzeczy, których nie wyrzuciłem”.  Wicha otrzymał dwie możliwe nagrody, zarówno tę główną, przyznawaną przez jury, jak i tę od Czytelników.

„Rzeczy, których nie wyrzuciłem” to zbiór esejów poświęconych nieżyjącej już matce autora. Po jej śmierci pisarz zajął się porządkowaniem pozostałych po niej rzeczy, które obudziły wspomnienia i stały się przyczynkiem do napisania tej książki. Opisuje on różne sytuacje i dialogi, które przypominały mu się podczas przeglądania książek, bibelotów, drobiazgów po zmarłej mamie. Wspomina czasy swojego dzieciństwa i dojrzewania, opowiada anegdoty z mamą w roli głównej. Rysuje nam obraz odważnej, silnej kobiety, która żyła wedle swoich zasad, i która nigdy nie kryła się ze swoim żydowskim pochodzeniem, a wręcz przeciwnie – otwarcie i z dumą o nim mówiła. Nie cierpiała sentymentalizmu, dlatego też w tym zbiorze go nie znajdziemy.  „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” to książka o stracie, wspomnieniach, to pożegnanie z niezwykle ważną w życiu każdego człowieka osobą – własną matką. To książka, którą warto przeczytać.

Marcin Wicha jest grafikiem i rysownikiem, a z samym pisaniem książek związany jest od około czterech lat. W styczniu 2018 otrzymał Paszport Polityki za rok 2017. Jest autorem również kilku książeczek dla dzieci, np. „Niezwykła historia Sebastiana Van Pirka”. Podczas odbierania nagrody nie krył radości, ale i zaskoczenia. Jak sam przyznaje, nie spodziewał się, że otrzyma nagrodę główną, a samo wyróżnienie od czytelników było dla niego wystarczające.