kryminał

Recenzja książki ” Zimny trop” Beaty i Eugeniusza Dębskich

Nie ma lepszego pocieszenia na nadciągające nieubłaganie pożegnanie z latem, aniżeli klimatyczna lektura dobrego kryminału, najlepiej osadzonego mocno w naszych polskich realiach. I oto właśnie mam przyjemność opowiedzieć wam dziś o takiej pozycji – najnowszej powieści Beaty i Eugeniusza Dębskich pt. “Zimny trop”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Agora.

Tomasz Winkler – znany nam doskonale z lektura powieści “Dwudziesta trzecia” bohater, staje przed kolejną trudną sprawą w swoim zawodowym życiu prywatnego detektywa. Sprawą tyleż skomplikowaną, iż zleconą mu przez Romę Wiśniowiecką – trudną w obyciu emerytkę i zarazem… babcię Tomka. Otóż bliski znajomy Romy znika bez śladu w jednym z dolnośląskich kurortów, a policja wydaje się być w tej kwestii bezsilną. Tomek podejmuje się rozwikłania tej sprawy, w której wymiernie pomoże mu oczywiście jego babcia…

Duetu autorów niniejszej powieści oddał w nasze ręce kolejną, klimatyczną historię kryminalną, w której tyleż ważną jest sama intryga, co i komediowy charakter. Otóż strony tej powieści wypełnia intelektualna gra z czytelnikiem, która często go zwodzi, każe zmieniać przypuszczenia oraz wielokrotnie zaskakuje, jak i również potężna porcja ciepłego humoru, która w jakiejś mierze łagodzi sobą ten bardziej mroczny, sensacyjny wydźwięk opowiadanej historii.

Fabuła książki skupia się na śledczych losach Tomka i jego babci, ukazując najpierw okoliczności jego powrotu do sił po niedawnych, traumatycznych wydarzeniach, następnie specyficzne okoliczności przyjęcia zlecenia z jej strony, jak i wreszcie przebieg sprawy, który będzie wiązał się z podróżą do klimatycznych okolic spowitego zimową bielą kurortu. Jednocześnie mamy tu także obyczajowe i osobiste wątki z życia bohaterów, które łączą się płynnie z główną osią relacji. Jest klimatycznie, intrygująco i tajemniczo do samego końca, czyli dokładnie tak, jak być powinno.

Klimat – to słowo wydaje się być kluczowym dla oddania atrakcyjności tej książki, która oczarowuje nas swoją zimową aurą tajemnicy, niedopowiedzenia  oraz niepewności względem tego, co jest prawdą, a co kłamstwem. To niezwykła atmosfera, którą udało się tu wykreować autorom w iście perfekcyjny sposób, dzięki czemu wczytując się w te strony sami czujemy się tak, jakbyśmy trafili do Polanicy w sam środek zimy – miejsce pięknego, ale jednocześnie i mającego w sobie coś niepokojącego…

Tomek i Roma, to bez wątpienia niezwykle intrygująca para głównych bohaterów, którą nie prędko przyjdzie nam zapomnieć. On jest byłym policjantem, znającym się na swoim fachu prywatnym detektywem i człowiekiem o dobrym sercu, który jednocześnie ma wielki dar do pakowania się w kłopoty. Ona jest niezwykle charakterną kobietą, której energii mogłaby pozazdrościć niejedna nastolatka i która to potrafi zawsze wbić szpilę w iście dostojny, by nie rzec arystokratyczny, sposób. I powiem wam, że poznawanie i towarzyszenie tej parze jest dla nas wielką przyjemnością.

To książka dla miłośników klimatycznych kryminałów z komediowym akcentem w tle, który to czasami schodzi na nieco dalszy plan, a czasami wydaje się być tu najważniejszym. Lektura tej powieści niesie nam zaś znakomitą rozrywkę, przednią zabawę i wielkie emocje, które nie opuszczają nas do ostatniej chwili. Istotne jest również to, że po tytuł ten mogą sięgnąć śmiało również ci czytelnicy, którzy nie poznali pierwszej odsłony cyklu o Tomku Winklerze, gdyż także i oni odnajdą się bez trudu w zawiłościach fabuły tej pozycji.

Powieści Beaty i Eugeniusza Dębskich pt. “Zimny trop”, to pokaźna dawka dobrej, kryminalnej literatury w naszym rodzimym wydaniu, w której znalazło się miejsce na intelektualną rozrywkę z klimatyczną intrygą w roli głównej, jak i też na dobry humor. Z tego względu książka ta ma szansę oczarować i usatysfakcjonować sobą bardzo szerokie grono odbiorców. Ze swej strony oczywiście polecam i zachęcam was do sięgnięcia po ten tytuł – naprawdę warto.

“Zimny trop” oraz inne książki kryminalne znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl

Autorka recenzji : Urszula Janiszyn