Diuna selkar

Diuna, czyli opowieść budząca skrajne emocje

Powieści science fiction to szczególny rodzaj literatury, przez jednych uwielbiany, a przez drugich omijany szerokim łukiem. Jedni i drudzy jednak słyszeli o pokaźnych rozmiarów opowieść o tajemniczej, tytułowej planecie Diuna, która w oryginalnym brzmieniu nosi nazwę Arrakis. Jest to jednak zdecydowanie coś więcej niż typowa, wpisująca się w kanony futurystycznej przyszłości opowieść. Wielowątkowa historia, zadziwiająca złożonością stworzonego w niej świata to pozycja, której fenomen nie był od początku tak oczywisty.

Sam autor, Frank Herbert, otrzymał nieskończoną ilość odmów od różnych wydawnictw, do których wysłał swoje dzieło, głównie przez skomplikowaną i niezrozumiałą dla maluczkich historię i wysokie, jak na tamte czasy, koszty przyszłego druku, w przypadku zainteresowania wydawnictwa i podjęcia się druku i wypromowania tytułu. W końcu, rękawicę podniosło wydawnictwo Chilton Book Company, zajmujące się na co dzień pracą z tytułami powiązanymi z książkami biznesowymi oraz  tymi dającymi wskazówki odnośnie naprawy aut. Książka nie odniosła natychmiastowego sukcesu i dopiero przyznanie jej dwóch prestiżowych nagród Hugo i Nebula spowodowało, że machina świadomościowa pozycji ruszyła, przy wsparciu marketingu szeptanego oddanej grupy fanów tytułu.

Do 1985 roku powstało łącznie sześć części cyklu, odpowiednio: „Diuna”, “Mesjasz Diuny”, “Dzieci Diuny”, “Bóg Imperator Diuny”, “Heretycy Diuny” i “Kapitularz Diuny”. Wszystkie składają się na spójną i komplementarną wobec siebie historię, która na pierwszy rzut oka wprawia w konsternację pokaźnością każdego, odrębnego tomu. Z uwagi na to, że Diuna jest cyklem, należy bezapelacyjnie zacząć od tomu pierwszego, w którym możemy wsiąknąć w historię i zatracić się w niej całkowicie. Tytułowa Diuna to trzecia planeta  o oryginalnej nazwie brzmiącej Arrakis. Historia zaczyna się w roku 10 191, kiedy to ludzie musieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości i środowisku zniszczonym i przeobrażonym przez wielowiekową działalność człowieka. Diuna zbudowana jest głównie z piaszczystego, nieprzebranego podłoża i skrywających się pod nią drogocennych złóż przyprawy, wywołującej pożądanie i chęć zdobycia. Przyprawa ta, zwana przez mieszkańców galaktyki melanżem, to narkotyczna substancja halucynogenna, umożliwiająca widzenie przyszłości. Jednak to nie jedyne jej właściwości wpływające na to, że melanż jest tak doceniany i poszukiwany. Ma zdolność przedłużania życia, rozciągania świadomości i okazuje się być niezbędna w podróżach kosmicznych. Skrywana pod monotonnym, nieprzyjacielskim dla ludzi pustynnym krajobrazem staje się drogocennym złożem, przewijającym się przez karty powieści i rozbudzającym wyobraźnię.

Historia Diuny rozpoczyna się od oddania w lenno rodowi Atrydów tytułowej Diuny. Komplikacją jest fakt, że ród zamieszkuje planetę Kaladan, a aktualnym zarządcą Diuny jest Baron Vladimir Harkonnen, który na samą wieść szykuje krwawą zemstę. Ocalały z pogromu młody Paul Atryda, dziedzic rodu, znajduje wraz ze swoją matką schronienie pośród owianego tajemnicą plemienia Fremenów, którzy to zamieszkują planetę od tysięcy lat i która jest zarazem ich domem i zagrożeniem. Z czasem, na skutek wizji Paula, wszyscy wokół na czele z matką tytułowego bohatera, zaczynają dostrzegać w nim wybawiciela i swoistego Mesjasza, który ma wyzwolić naród i poprowadzić go ku wolności…

 

Diuna

 

Diuna jest wielowątkową opowieścią, wykraczającą poza czas i miejsce, w której powstawała. To nie jest płaska, kolejna opowieść SF, tylko epopeja o polityce, władzy, zachowaniach ludzkich w obliczu zagrożenia, ich trudnych wyborach, przeznaczeniu, religii, miłości, a nawet ekologii. Ciężki, niepokojący klimat wyłania się z każdej strony książki i powoduje, że Czytelnik ma wrażenie jakby sam zażył narkotyczną substancję, od której nie sposób uciec i od której przede wszystkim nie chce się uciekać. To też wiedzie odbiorcę do kolejnych tomów i następującego po „Diunie” drugim tomie, czyli „Mesjaszu Diuny”. W tej części wsiąkamy w narkotyczną planetę Arrakis, która stała się stolicą wszechświata, zarządzaną przez Paula i zasiadającą u jego boku nowo poślubioną księżniczkę Irulanę. Tron Imperium jest jednak zagrożony ze strony starych ośrodków władzy, czyli Bene Gesserit i Gildię Kosmiczną, które to związały spisek z pomocą fremeńskiego kapłaństwa i Bene Tleilax. Paul, czczony i wielbiony niczym Bóg, wpada w pułapkę, nawet mimo tego, że dzięki melanżowi zna każdy swój przyszły ruch i przede wszystkim wie o swoim straszliwym końcu.

 

Mesjasz Diuny

 

Jak poradzi sobie z przeciwnikami i trapiącymi go straszliwymi wizjami? O tym peroruje kolejna, trzecia część Kronik – „Dzieci Diuny”. Upłynęło dziewięć lat, odkąd oślepiony Paul Muad’Dib wyruszył samotnie na pustynię na spotkanie z Szej-huludem. W tym czasie rządy w Imperium sprawowała jego siostra Alia. Na drodze opętanej regentce wciąż jednak stoją prawowici następcy Paula – Leto i Ganima. Kilkuletnie dzieci są też zagrożeniem dla rodu Corrinów, odwiecznego wroga Atrydów, chcącego ponownie zasiąść na Tronie Złotego Lwa. Bliźnięta, którym także grozi opętanie, podejmują beznadziejną, zdawałoby się, walkę na kilku frontach jednocześnie. Tymczasem na Arrakis pojawia się charyzmatyczny niewidomy Kaznodzieja, który bardzo przypomina ich zmarłego ojca…

Dzieci Diuny

 

Bóg Imperator Diuny” zatacza historią od momentu pokonania Alii i podporządkowania sobie rodu Corrinów przez Leto II, który objął rządy w Imperium i wprowadził je na swój Złoty Szlak. Trzy i pół tysiąca lat narzuconego spokoju zmieniło niewiele. Bene Gesserit, Tleilaxanie, Ixanie i Gildia Kosmiczna – trzymani w ryzach groźbą odcięcia dostaw melanżu – gotowi są zrobić wszystko, by w końcu pozbyć się człowieka-czerwia. Syn legendarnego Muad’Diba staje w obliczu najbardziej diabolicznego spisku w historii. Spisku, który może doprowadzić nawet do śmierci Boga…

 

Bóg Imperator Diuny

 

Blisko półtora tysiąca lat po śmierci Boga Imperatora we wszechświecie dużo się zmieniło, jednak Tleilaxanie, Ixanie i Bene Gesserit pozostali na scenie, a nieżyjący Leto II wciąż kładzie się cieniem na ich przeszłości. Walcząc o supremację, a zarazem usiłując ocalić zgromadzenie przed napływającymi z Rozproszenia dostojnymi matronami, Bene Gesserit układają diaboliczny plan. W jego centrum tkwią kolejny ghola Duncana Idaho i żyjąca na Rakis dziewczyna, która… rozkazuje czerwiom. Kim są tytułowi „Heretycy Diuny”?

 

Heretycy Diuny

 

Kapitularz przechodzi z wolna transformację, w wyniku której Bene Gesserit mają nadzieję wznowić zbiory melanżu i zdobyć dominującą pozycję we wszechświecie. Toczy się jednak walka z czasem – dostojne matrony zaciskają pętlę wokół głównej siedziby zgromadzenia. Dręczona wizjami własnej śmierci, matka przełożona Darwi Odrade robi wszystko, by ocalić siostry, i kładzie na szali swe ostatnie atuty: gholę baszara Tega, byłą dostojną matronę Murbellę oraz obdarzonego niezwykłymi zdolnościami Duncana Idaho. Tymczasem gdzieś w oddali czai się wróg stokroć potężniejszy i zarzuca swą sieć… Jak skończy się ostatnia część arcydzieła literatury SF, czyli „Kapitularz Diuny”?

 

Kapitularz Diuny

 

Grzechem byłoby nie wspomnieć, że cykl doczekał się filmowej adaptacji, wyreżyserowanej z rozmachem przez Denisa Villeneuve’a, która weszłał do kin we wrześniu 2021 roku i zdobyła nagrodę Złotego Globu, 8 innych nagród i 91 nominacji. Zarówno cały książkowy cykl, jak i film o pustynnej legendzie zasługują na uwagę i odkrycie na własnej skórze ich fenomenu.