Recenzja kolorowanki dla dorosłych “Fantomorphia

Kolorowanie to coś, co niesłusznie kojarzy się tylko z dzieciństwem. To coś, co w wielu przypadkach towarzyszy człowiekowi przez całe życie, i co – pielęgnowane – może dać nie tylko wiele zabawy, ale i radość dla oczu. Wszak istnieje wiele obrazów, którymi nie sposób się nacieszyć. A jeszcze trudniej uwierzyć, że ktoś to namalował.

„Fantomorphia. Ekstremalne kolorowanie i wyszukiwanie” Kerby Rosanes to książka, którą potraktować można dwojako – jako zabawę i sztukę. Czym jest Fantomorphia? To zbiór rysunków, które powstały przy pomocy cienkopisów i mogą zostać pokolorowane w dowolny sposób. Jedynym ograniczeniem jest tylko fantazja kolorującego. Można potraktować sprawę jako zabawę, powrót do lat młodości, ale można wypełnić linie w sposób szalenie kreatywny, nadając rysunkom cieni, barw, aż wreszcie życia.

W tej odsłonie artysta skupił się na gotyckich klimatach – zamki, kruki, czaszki, magiczne zwierzęta, motyle, kwiaty itp. Niektóre rysunki mogą niepokoić, ale gotyk taki właśnie jest. W tym całym niepokoju jest coś, co przykuwa uwagę. I takie są też wizje autora. Niektóre bardziej, niektóre mniej, ale chce się nadać im wiele barw.

Warto podkreślić, iż kolorowanka ma wiele detali, ale nie są one jednoznacznie oddzielone. Na przykład łeb niedźwiedzia nie składa się z kwadracików, tylko z niepołączonych ze sobą kresek, imitujących futro. Mam nadzieję, że to dość jasne wyjaśnienie, ponieważ jest dość ważne. Niektórzy mogą bowiem oczekiwać mnóstwa indywidualnych, małych pól. Ale jest to pole do popisu dla zabawy cieniowaniem. Jeśli ktoś to potrafi, będzie zadowolony.

W tym całym szaleństwie jest coś jeszcze – poukrywane przedmioty. Znajdują się one na samym końcu, i również tam są malutkie obrazki, na których autor zdradza, gdzie je poukrywał. Ale nie warto zaglądać do odpowiedzi i psuć sobie zabawy. Szukanie ich nie jest takie łatwe, ale za to odnalezienie daje mnóstwo satysfakcji.

Warto też wspomnieć o tym, iż rysunki znajdują się tylko po prawej stronie książki. Dla praworęcznych, na plus. Niestety trzeba jednak uważać, gdyż mocne jej otwieranie może spowodować wypadnięciem stron, wyłamanie. Co prawda książka wygląda na dość solidną, ale nie odważyłam się tego sprawdzać zbyt usilnie przy kolorowaniu. Szkoda by było.

Ogólnie jestem zadowolona. Ism więcej kolorowałam, tym bardziej miałam wrażenie, że świat wykreowany przeze mnie i autora, lada moment mnie wciągnie. Świat niepokojący, ale jednocześnie fascynujący i piękny. Poniekąd mój świat.

„Fantomorphia. Ekstremalne kolorowanie i wyszukiwanie” to jedna z kilku propozycji autora, która może zapełnić długi wieczór, wolny dzień na łonie natury czy posłużyć jako pewnego rodzaju zeszyt ćwiczeń. Pole do popisu jest wielkie, a możliwości nieograniczone. Atutem jest również wyobraźnia autora, który włożył w swoje rysunki nieco szaleństwa. Rozpoczął coś, by kto tylko zechce, mógł również stać się twórcą.

Autorka recenzji: Daria Łapa

“Fantomorphię” i inne kolorowanki antystresowe znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.