Max Czornyj Córka Nazisty

Recenzja książki “Córka nazisty” Maxa Czornyja

Max Czornyj już od dłuższego czasu należy do grona moich ulubionych autorów. Uwielbiam makabrę, którą tworzy w kryminałach, urzekają mnie też gry psychologiczne, których nie brakuje w jego thrillerach. Niejednokrotnie autor zapowiadał na spotkaniach autorskich bądź w mediach społecznościowych, że w końcu doczekamy się również czegoś „o miłości”, ale czy Córka nazisty faktycznie jest opowieścią miłosną? Coś czuję, że to jeszcze nie to, co obiecywał autor, że z pewnością zaskoczy nas jeszcze nie jeden raz, ale póki co okazuje się, że spróbował swoich sił w zupełnie innym gatunku – w powieściach obyczajowych.

Chociaż nie lubię obcować z tego typu literaturą i nigdy nie było mi z nią po drodze, to wiecie… Kiedy wasz ulubiony pisarz wypuszcza na rynek nową książkę, to pewne uprzedzenia odchodzą w kąt. I tak właśnie było w tym przypadku. Max Czornyj w tej powieści poruszył naprawdę wiele ciekawych aspektów. Pierwszym z nich, który na pewno zasługuje na uwagę, jest kwestia genu zła. Czy faktycznie coś takiego istnieje? Czy genetyka zaszła już tak daleko, że może wykrywać potencjalnych zbrodniarzy? I tak, i nie. Istnieje szereg pewnych genów, które odpowiadają za pewne zachowania socjopatyczne bądź są związane z większym poziomem agresji, ale nie możemy tutaj mówić o jednym genie. To złożona maszyna współzależności, w której zapewne wiele zostało jeszcze do zbadania.

I takim oto sposobem można przejść do kolejnego aspektu owej historii – czy dzieci powinny odpowiadać za czyny swoich rodziców? Czy powinny dzierżyć traumę związaną z tym, jak postrzegane jest ich nazwisko? Czy potomków zbrodniarzy wojennych można oceniać za pomocą tego, czego dokonali ich bliscy? Prawda jest taka, że z pewnością takie osoby bywają szykanowane, a też czasami nie potrafią sobie poradzić ze swoją rodzinną historią. Niejednokrotnie jest to wielki problem, trudny do przerobienia, znacznie odbijający się na ludzkim życiu i psychice. Co właśnie odzwierciedla zachowanie i choroba głównej bohaterki.

Greta choruje na Alzheimera, miewa wzloty i upadki, chwilami nawet wydawać by się mogło, że terapia prowadzona przez Alicję Nowińską działa całkiem nieźle. Greta jest jednak przekonana, że drzemie w niej gen zła, gdyż jej ojciec był jednym ze zbrodniarzy II wojny światowej. Stopniowo śledzimy terapię głównej bohaterki, a dzięki retrospekcjom z przeszłości, zapoznajemy się z jej dzieciństwem, widzimy, czego była świadkiem, gdy towarzyszyła ojcu podczas wizyt w obozie zagłady, a na pewno doskonale zdajecie sobie sprawę z tego, że nie były to widoki przyjemne. Pamiętajcie jednak, że nie jest to literatura obozowa.

Różne punkty widzenia dają nam możliwość zapoznania się z zaprezentowaną tutaj historią pod wieloma kątami. Z jednej strony wydaje się, że większość narracji powinna należeć do Grety, ale mamy też okazję poznać Annę, dziewczynkę, która wraz z matką trafiła do obozu, a potem do domu ojca Grety. Stała się jej bliską przyjaciółką, chociaż utrzymywanie ich przy życiu miało oczywiście konkretny cel. Krok po kroku staramy się odkryć, jak zakończyła się historia Anny i jaką rolę odegrała w niej Greta. Zastanawiamy się nad tym, czy zaniki pamięci wynikające z choroby Alzheimera w końcu ustąpią i czy odkryjemy prawdę. Czy główna bohaterka poradzi sobie z traumą, czy terapia faktycznie przyniesie odpowiednie rezultaty?

Z jednej strony nie spodziewałam się takiego wyjaśnienia sprawy, a z drugiej wydaje mi się ono być dosyć typowe dla powieści Maxa Czornyja. Nie mogę zdradzić tutaj zbyt wiele, aby nie odebrać Wam przyjemności z lektury, jeżeli tylko zdecydujecie się po nią sięgnąć, jednak z pewnością dla wielu osób, które aż tak dobrze nie znają twórczości tego autora, będzie to porządny szok. Ja przyjęłam to raczej ze spokojem, być może nie tylko dlatego, że znam już pewne zagrywki tego autora, ale też dlatego, że obyczajówki jednak nigdy aż tak mocno mnie nie angażują. Jest to dobra i wielowymiarowa powieść, ale jednak zdecydowanie wolę Maxa w mroczniejszym, bardziej kryminalnym wydaniu.

Autorka recenzji: Magdalena Senderowicz

“Córkę nazisty” i inne książki Maxa Czornyja znajdziecie w naszej księgarni.