Recenzja książki “Inna kobieta” Daniela Silvy

Kim Philby, Donald Maclean, Guy Burgess, Anthony Blunt i John Cairncross przeszli do historii jako “Piątka z Cambridge” – grupa Brytyjczyków, która została zwerbowana przez agentów NKWD i pracowała dla radzieckiego wywiadu od początku II wojny światowej aż do początku lat pięćdziesiątych. Z piątki zdrajców to właśnie Kim Philby zdobył największą „sławę” i to jego życiorys postanowił twórczo przerobić Daniel Silva w „Innej kobiecie” –  osiemnastym tomie serii z niezastąpionym Gabrielem Allonem. Tym razem szef izraelskiego wywiadu nie będzie grał według żadnych zasad, bo „nie ma żadnych zasad. Nie tam, gdzie w grę wchodzą Rosjanie”.

„Nic z tego wszystkiego by się nie zdarzyło – ani desperackie poszukiwanie zdrajcy, ani rozpad sojuszy, ani łańcuch niepotrzebnych śmierci – gdyby nie ten nieszczęsny Heathcliff”. Wiedeń, Austria. W bezpiecznym mieszkaniu Allon czeka na przybycie Rosjanina, który zwerbowany przez Biuro okazał się bezcennym źródłem informacji nie tylko dla Izraelczyków, ale też Brytyjczyków i Amerykanów. Heathcliff, bo taki otrzymał pseudonim, przez lata podróżował po całym świecie, dostarczając tajne wiadomości. Był „zakonspirowanym posłańcem, potajemnym listonoszem”, ale postanowił zdradzić ojczyznę. Heathcliff zdobywa informacje, które skłaniają go do ucieczki z Rosji i oddania się w ręce Gabriela, ale moskiewska Centrala nie wybacza, nie zapomina i ma wobec zdrajcy swoje własne plany.

Ucieszyłam się, widząc na okładce „Innej kobiety” malutki sierp i młot. Było już IRA i dżihadyści, ale od trzech powieści cierpliwie czekałam na pojawienie się rosyjskich szpiegów, bo co to za powieść szpiegowska bez agentów z Moskwy? Kiedyś postrach siało KGB, a teraz SWR – najsprawniejsza i najbardziej bezlitosna służba wywiadowcza na świecie. „Podczas długiej i pełnej osiągnięć kariery oficera wywiadu izraelskiego Gabriel Allon dwa razy został postrzelony w pierś, raz zaatakowany przez owczarka alzackiego, a także zrzucony z kilku biegów schodów do piwnic na moskiewskiej Łubiance”, więc swojego pobytu w Moskwie nie wspomina z sentymentem, a przez Cara i SWR jest uznawany za jednego z największych wrogów Rosji. Naszpikowana zwrotami akcji fabuła kręci wokół prób odkrycia, czy w służbach panoszy się rosyjski kret. „Inna kobieta” to chyba najbardziej klasyczna powieść szpiegowska Silvy, jaką do tej pory przeczytałam. Znajdziemy tutaj wszystkie elementy charakterystycznego dla tego gatunku – podwójni, a nawet potrójni agenci, zdrady, pościgi, skrzynki kontaktowe, udane i nieudane zamachy, umieszczanie kretów w służbach wrogów, podsłuchiwanie i śledzenie, tropienie zdrajców, fałszywe tropy i przypadkowe ofiary, wzajemne oskarżenia i zagadki z przeszłości, które znajdują wreszcie niespodziewane rozwiązania. To obserwowanie szpiegowskiej „codzienności” okazało się dla mnie szczególnie interesujące i niejednokrotnie wywoływało uśmiech na mojej twarzy. Małżeństwo awanturujące się o stolik w restauracji? Agenci wywiadu. Nowi sąsiedzi zza ściany? Agenci wywiadu. Niespodziewany klient w podupadającym salonie fryzjerskim? Agent wywiadu. Czytając książki Silvy można popaść w paranoję – nikt nie jest tym, za kogo się podaje, i nawet starszy pan dokarmiający gołębie może się okazać agentem obcego wywiadu.

Osiemnasty tom serii z Gabrielem Allonem to nie tylko wciągająca lektura, ale wręcz gotowy scenariusza na pasjonujący film, a połączenie wątku kreta z historią Kima Philbiego dodało tylko fabule smaczku. „Sekrety nie są sobie równe. Niektóre są przyziemne, codzienne i można je przekazać, nie ściągając na siebie większego zagrożenia, inne jednak są zbyt niebezpieczne, by je zdradzać”. Z „Innej kobiety” płynie jasne przesłanie – trzeba umieć rozróżniać jedne od drugich, bo za ewentualną pomyłkę przyjdzie zapłacić najwyższą cenę.

Autorka recenzji: Ewa Ciężkowska-Rumin

Książki sensacyjne bestsellery znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.