Książka Jeść czy nie jeść

Recenzja książki „Jeść, czy nie jeść”

Oj, chyba każdy choć raz w życiu zadał sobie to pytanie: jeść czy nie jeść? Z odpowiedzią na nie przychodzi Krystyna Naszkowska wraz z ludźmi nauki – specjalistami do spraw dietetyki, produkcji żywności, a także medycyny. Toczą w jej książce rozmowy na temat tego, czemu pewnych produktów nie należy się bać i ich unikać, wbrew temu, czego uczą nas reklamy i chwytliwe slogany marketów.

Bez cukru. Bez glutenu. Bez soli. Bez sztucznych barwników. Bez konserwantów. Bez laktozy. Kto by pomyślał, że słowo „bez” ma w sobie tak wielką moc. Że brak czegoś może być atutem, a wręcz często determinantem, który skłania nas do sięgnięcia po dany artykuł. W końcu im więcej tych „bez”, tym bardziej naturalny, zdrowy i wartościowy produkt, prawda? Ano guzik prawda. A czemu? Tego właśnie dowiecie się z lektury „Jeść czy nie jeść?”.

Rozprawa na temat żywności to nie tylko kopalnia wiedzy użytecznej, ale też zbiór całkiem fajnych ciekawostek do zaimponowania znajomym. Dowiecie się między innymi czemu cholesterol nie jest niczym złym, czy można przedawkować witaminy oraz jaki składnik może pogrzebać wszelkie zalety diety śródziemnomorskiej. Za przewodników po tak rozległej tematyce posłużą eksperci z różnych dziedzin, uznani wykładowcy i lekarze. Z jednej strony dobrze, że autorka powołuje się na wypowiedzi autorytetów, z drugiej zaś nie są to najświeższe nowinki, ale wywiady sprzed kilku lat. Wpływa to ostatecznie na odbiór mądrości zawartych w książce, gdyż, jak wiemy, kwestie zbilansowanej diety i zdrowego żywienia to nauki płynne, wciąż się rozwijające, dlatego z roku na rok wiedza ta jest aktualizowana i obserwować możemy zmienne trendy, jeśli chodzi o produkty pożądane w naszym jadłospisie. Dekadę temu był to szpinak, później awokado, a dziś królują kiełki, kto wie, jakie jeszcze niezwykłe właściwości kryją w sobie inne dary Matki Natury.

Nawet, jeśli informacje zawarte w „Jeść czy nie jeść?” nie są przestarzałe, to nie jesteśmy w stanie w pełni tego zweryfikować, ponieważ, co zaskakujące, w książce nie ma żadnych odnośników do badań, czy statystyk. Brak jest jakiejkolwiek bibliografii, co nie powinno być dopuszczalne w tego typu pozycji. Dlatego też przestrzegam tych, którzy mogą po nią sięgnąć – warto podchodzić z dystansem do tekstu, który każe sobie wierzyć na słowo honoru. Z dietą nie ma żartów, a taka źle dobrana może nam zepsuć zdrowie, pogorszyć naszą kondycję, a nawet odebrać nam część radości z życia. Najrozsądniej będzie więc potraktować książkę Krystyny Naszkowskiej jako ciekawostkę, nie zaś kompendium poświęcone żywności.

Zdecydowanie przypadła mi do gustu forma wywiadu. Dzięki niej czytelnik może płynnie przemierzać kolejne strony i zainteresować się tematem, dać się wciągnąć w spekulacje na temat domniemanej szkodliwości kawy, czy genetycznie modyfikowanej żywności. Brakowało mi jednak jakiegoś komentarza od autorki, która w zasadzie tylko przytakuje swoim rozmówcom, powtarza ich stwierdzenia i zadaje mało precyzyjne pytania. Przez to także odpowiedzi są czasem krótkie i nieprecyzyjne, niepoparte żadnym konkretnym argumentem, co znowu poddaje w wątpliwość poziom ich merytoryki. Niemniej jest to ciekawa lektura, bo pozwala spojrzeć na pewne rzeczy z innej perspektywy i motywuje do dalszych poszukiwań wiedzy w zakresie zdrowego żywienia.

Jeść czy nie jeść” i inne poradniki znajdziesz w asortymencie księgarni internetowej selkar.pl

Autorka recenzji: Klaudia Sowa.