Max Czornyj

Recenzja książki “Klątwa” Maxa Czornyja

„Klątwa” to piąty tom serii z komisarzem Erykiem Deryło. Max Czornyj nie próżnuje. W ciągu zaledwie kilku lat wydał kilkanaście –  nie licząc zbiorów opowiadań –  książek, w tym kryminały o komisarz Lizie Langer i profilerze Oreście Rembercie („Ślepiec” i „Grób”), powieści oparte na faktach i opowiadające o prawdziwych seryjnych mordercach („Rzeźnik” i „Zimny chirurg”), kilka thrillerów („Najszczęśliwsza”, „Inna”, „Drugi sezon”..), a nawet dwie powieści obyczajowe („Córka nazisty” i „Miłość i wojna”). Jeżeli chodzi o częstotliwość wydawania nowych pozycji Max Czornyj chyba jako jedyny poczytny autor w tym kraju może stawać w szranki z najpopularniejszym polskim pisarzem – Remigiuszem Mrozem. „Klątwa” to moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora.

Hotel Tatra Elegance lata swojej świetności ma już dawno za sobą, ale nadal przyciąga spragnionych pięknych widoków turystów. „Zawieszony niemal nad przepaścią, przypominał zamczysko wzniesione przez jakiegoś szalonego architekta z lat dwudziestych. Każdy detal wręcz krzyczał, że ten budynek to owoc roztańczonych czasów art deco”. W dniu, w którym w hotelu melduje się komisarz Deryło, pogoda przypomina „huragan lub tajfun, a nie nadchodzącą złotą jesień”, a oprócz Eryka w odciętym od reszty świata Tatra Elegance przebywa zaledwie kilku gości. Kiedy zmasakrowane ciało jednego z nich zostaje znalezione w zamkniętym od wewnątrz pokoju, nikt z obecnych nawet nie podejrzewa, że to dopiero początek krwawego koszmaru. Morderca ma plan i skrupulatnie wprowadza go w życie. Kto będzie następny? Komu uda się przeżyć? W końcu  „ten, kto nie jest łowcą, staje się ofiarą”.

„Zawsze należało brać pod uwagę najprostsze rozwiązanie. Wyeliminować najmniej prawdopodobne teorie tak, by została tylko jedna opcja”. Komisarz Deryło przechodzi trudny okres. Stracił ukochaną żoną, więc jest „wściekły na rzeczywistość, na Boga, na ład świata. A najbardziej – na samego siebie”. Na szczęście może liczyć na wsparcie Tamary Haler, która wiedziona przeczucie podąża jego śladem. W Tatra Elegance Eryk jest „ zwykłym cywilem. Człowiekiem mającym do dyspozycji jedynie własne problemy i doświadczenia. Oraz Haler”, a trafia mu się wyjątkowo trudna sprawa. Podobno ludzie najbardziej lubią melodie, które już wcześniej słyszeli. Jest w tym sporo prawdy i jeżeli zasada ta odnosi się również do książek, to nikogo nie powinno dziwić, że „Klątwa” stała się bestsellerem. Zapewne Max Czornyj wyszedł z założenia, że dla autora kryminałów nie ma lepszej inspiracji niż klasyczne, ponadczasowe powieści niedoścignionej królowej gatunku – Agathy Christie –  i postanowił czerpać z jej twórczości pełnymi garściami. W „Klątwie” mamy zatem i odcięty od świata hotel, do którego zjechali się wcale nieprzypadkowi goście, i tajemniczego mordercę, który informuje ich o tym, że zginą jeden po drugim. Zabrakło mi tylko figurek ustawionych na stole i byłaby już całkowita powtórka z rozrywki. Postać mordercy wydała mi się przerysowana, wręcz groteskowa, jego motywacja nieprzekonująca, a dziwaczny wątek teatralny sprawiał wrażenie wciśniętego do książki na siłę.

Jeżeli jest jeszcze na tym świecie miłośnik kryminałów, który jakimś cudem nie sięgnął do tej pory po książki Agathy Christie, albo nie obejrzał jednej z licznych ekranizacji jej powieści, to lektura „Klątwy” sprawi mu ogromną przyjemność, a finał historii naprawdę go zaskoczy. „Klątwę” czyta się bardzo szybko, ale jest na tyle wtórna, że jakoś szczególnie nie zachęciła mnie do sięgnięcia po pozostałe tomy serii, jednak biorąc pod uwagę ogromną popularność książek z Deryło: może po prostu miałam pecha i trafiłam na najsłabszą część?

Książkę: “Klątwa” i inne książki thrillery znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl

Autorka recenzji: Ewa Ciężkowska – Rumin