Książka Kompaktowo

Recenzja książki „Kompaktowo”

Lu Wei to uznana projektantka wnętrz, pochodząca z Chin. To zapewne właśnie wpływy kultury wschodniej wpłynęły na jej podejście do zaprowadzania porządków we własnym domu, widać w jej postawie zamiłowanie do harmonii, którą według niej, da się zaprowadzić, stosując się do szeregu zasad. Autorka wszystkie te reguły spisała i skondensowała w jednej książce o wiele mówiącym tytule „Kompaktowo”. Myślę, że tak jak ja będziecie zdziwieni, jak obszerny jest ten poradnik, ale nie zniechęcajcie się natłokiem informacji. Większość z nich jest przedstawiona poprzez graficzną formę, więc nie trzeba aż tak mocno uruchamiać swojej wyobraźni, żeby zrozumieć, o co chodzi.

Zaskoczyło mnie, jaką ilość wiedzy ma do przekazania Lu Wei. Spodziewałam się raczej krótkich i bardzo ogólnych porad, a tymczasem jesteśmy krok po kroku prowadzeni przez autorkę przez kolejne pomieszczenia, w których na nowo zaprowadzamy ład. Okazuje się, że to jednak dopiero początek naszej drogi, bowiem ogarnąć bałagan to jedno, ale utrzymanie pożądanego stanu to już zupełnie inna para kaloszy. W końcu człowiek ma w sobie coś ze sroki, bo sprowadza do swojego domostwa wszystko, co wpadnie mu w oko, nieważne jak niepraktyczne by to było. Ponadto ma też cechy chomika, bo gromadzi te swoje skarby, wciska do pudeł, szafek i kredensów, a później nie ma serca pozbywać się nadmiaru rzeczy. Wei podsuwa nam pod nos wyraźne, choć czasem może się nam wydawać, że zbyt drastyczne instrukcje, jak postępować, by nie „przeładować” swojego domu. Przykładowo – kupiłeś nową parę butów? Wyrzuć jedną starą parę! Pewnie taka myśl wywołuje zgorszenie u dumnych posiadaczy prawdziwej kolekcji obuwia wszelakiej maści, ale prawda pozostaje bolesna – co za dużo, to niezdrowo.

Od początku spodobał mi się humor autorki, która ze sprzątania próbuje zrobić zabawę. W jej wypowiedziach widać pasję i zamiłowanie do urządzania wnętrz i dbania o nie. Mam jednak wrażenie, że tłumaczenie nie oddaje do końca jej charakteru i nie mogę się oprzeć poczuciu, że przy przekładzie zagubił się styl mówienia i bycia pani Wei. Ostrzegam, że niektórych może drażnić forma obrazkowa. Pewnie nie raziłaby tak w oczy przy mniejszej ilości stron i treści. Jednak dla klasycznych wzrokowców będzie ona strzałem w dziesiątkę, bo liczne schematy, wykresy i wyliczenia pozwolą im szybciej zapamiętać potrzebną wiedzę i rzadziej będą musieli wertować książkę, by przypomnieć sobie, jak najlepiej dbać o ubrania, w jaki sposób układać przyrządy kuchenny, czy też jaki mop sprawdzi się przy domowych porządkach.

Główną zaletą „Kompaktowo” jest to, że porady dotyczą małego mieszkania. No bo spójrzmy prawdzie w oczy – gdyby każdy z nas dysponował willą, problem z przechowywaniem rzeczy pewnie by się nie pojawił albo przynajmniej zostałby odsunięty w czasie o wiele lat. Dodatkowo, Lu Wei opowiada o organizacji na podstawie własnego lokum, więc wzbudza moje zaufanie jako czytelnika. Widać, że projektantka wie, z czym mierzą się mieszkańcy kawalerek, czy duże rodziny, które nie dostrzegają swojej przestrzeni, bo i też bibelotów mają proporcjonalnie więcej. Jedyny minus to tak naprawdę skupienie się na kobiecej perspektywie. Targetem książki ewidentnie miały być panie, co zalatuje trochę stereotypem, ale poza tym myślę, że nie ma się do czego przyczepić.

Kompaktowo” i inne poradniki znajdziesz w księgarni internetowej selkar.pl

Autorka recenzji: Klaudia Sowa.