Kosmetyki naturalne dla ciebie

Recenzja książki “Kosmetyki naturalne dla ciebie” Wiktorii Muchy

Ostatnio sporo mówi się o ekologii, powrocie do natury, porzuceniu tego, co sztuczne. Szczególnie widoczne stało się to w branży kosmetycznej. Coraz popularniejszy staje się trend porzucenia wyrobów obfitych w szkodliwe substancje konserwujące, zamkniętych w plastik, zdatnych do użycia przez lata. Zamiast tego zwiększa się popyt na kosmetyki i środki do pielęgnacji, które będą bazowały na naturalnych składnikach, można by rzec – prosto z łąki, jak najmniej przetworzonych. Im mniej zaawansowanej chemii, tym lepiej. A skoro większość elementów mamy niejednokrotnie pod ręką, to czemu nie zrobić czegoś samodzielnie?

Wiktoria Mucha stworzyła czytelny i dobrze skonstruowany podręcznik, zawierający podstawy wiedzy o wyrabianiu domowych produktów. Wyjaśnia, co cechuje naturalne kosmetyki i co brać pod uwagę chcąc je w ten sposób „zaszufladkować”. Tłumaczy pewne bardziej zaawansowane terminy oraz pokazuje, na czym należy się skupić przy doborze składników. Książka nie jest wcale ogólnikowa, nie ma tu zbędnych opisów, wywodów, czy innych sztucznych wydłużaczy tekstu. Nawet zdjęcia są dobrze dobrane, a ich ilość nie jest przesadzona, a czasami w tego typu poradnikach bywa to problemem.

„Kosmetyki naturalne dla ciebie” to wstęp do wspaniałego świata, w którym żyje się w zgodzie z Matką Ziemią i czerpie korzyści, które ona daje tak chętnie. Okazuje się, że pospolite rośliny, jakie spotykamy na co dzień, mają wspaniałe właściwości, wpływający na nasze włosy, skórę i paznokcie. Cudownie jest mieć tego świadomość. Żeby jednak móc czerpać z przyrody pełnymi garściami, należy się najpierw porządnie do tego przygotować. Dlatego też wymienia się nam wszystkie potrzebne do nabycia rzeczy, w tym zestaw garnków, buteleczek i odzieży ochronnej. Brzmi poważnie, ale stworzenie czegoś samodzielnie, to uskrzydlające uczucie. Taka dorosła wersja zabawy w małego alchemika.

W książce znajduje się mnóstwo praktycznej i, jakże przydatnej, wiedzy. Uczy nas się, jak powinno się czytać skład kosmetyku oraz na co wpływają poszczególne minerały i rośliny. Tłumaczy się nam też, czym jest hydrolat, związkiem jakich substancji jest mydło i wiele, wiele innych. A kiedy już podstawy mamy za sobą, reszta wydaje się przyjemna i prosta, choć bywa też czasochłonna. W środku mamy też wiele gotowych przepisów na poszczególne produkty, ale mimo to autorka zachęca nas do eksperymentowania i otwartości na odkrywanie nowych połączeń. Instrukcje podzielono na działy i tak możemy znaleźć części dotyczące: hydrolatw, peelingów, oleków, mydeł, plus dodatkowy rozdział poświęcony pojedynczym recepturą, np. na pastę do zębów.

Miłym akcentem wydaje się dodanie fragmentu poświęconego pielęgnacji zarostu u mężczyzn. Co prawda przedstawiciele tej płci coraz chętniej zapuszczają brodę i wąsy, większość już kojarzy, kim jest barber, a niektórzy nawet korzystają z jego usług, jednak branża kosmetyczna dla mężczyzn wciąż jest lata świetlne za kobiecą, a przecież w kosmetykach nie chodzi jedynie o brokat na oczach, ale przede wszystkim o pielęgnację i wyciąganiu oraz uwydatnianiu u nas tego, co najlepsze. A więc niech i męska część zadba o siebie!

Książka Wiktorii Muchy zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Spodziewałam się miliona obrazków okraszonych jedynie pustymi hasłami i ogólnikami, a dostałam porządny, merytoryczny poradnik, w którym krok po kroku prowadzi się nas przez kolejne etapy tworzenia kosmetyków, dzięki czemu nie tylko można zapełnić swoją kosmetyczkę po brzegi, ale też wykreować coś własnego i unikatowego.

Autorka recenzji: Klaudia Sowa

“Kosmetyki naturalne dla ciebie” znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.