Recenzja książki “Nowa Dziewczyna” Daniela Silvy

Arabia Saudyjska jest jednym z najbogatszych krajów świata, a o rozrzutności panującej dynastii Saudów krążą legendy. Majątek członków rodziny królewskiej szacowny jest na ponad sto miliardów dolarów. Z kraju, w którym strach wzbudza Komitet Krzewienia Cnót i Zapobieganiu Złu, pochodzi bohater dziewiętnastego tomu serii z Gabrielem Allonem – książę Chalid bin Mohammed, postać fikcyjna, ale do złudzenia przypominająca prawdziwego następcę tronu Arabii Saudyjskiej. W „Nowej dziewczynie” szef izraelskiego wywiadu zostaje poproszony o pomoc w odnalezieniu porwanej dziewczynki. Izrael i Arabia Saudyjska to zagorzali wrogowie, a „dysputy na temat konfliktu arabsko – izraelskiego przypominają psa, który ugania się za własnym ogonem”, ale kiedy chodzi o życie bezbronnego dziecka, zawierane są najdziwniejsze sojusze.

Genewa, Szwajcaria. W ekskluzywnej szkole dla dzieci dyplomatów pojawia się nowa uczennica. Zaledwie dwunastoletnia Dżihan jest otoczona szczególną ochroną. Podaje się za Egipcjankę, ale jej znikoma wiedza na temat rodzinnego kraju wzbudza podejrzenia jednej z nauczycielek. Nowa uczennica zawsze wyjeżdża z terenu szkoły w pancernej limuzynie w asyście ochroniarzy, ale i tak zostaje uprowadzona. Zrozpaczony ojciec otrzymuje list, w którym porywacze przedstawiają swoje żądania i grożą, że w wypadku ich niespełnienia dziecko zginie, ale zamiast zwrócić się o pomoc do miejscowej policji, postanawia skontaktować się z Gabrielem Allonem. As izraelskiego wywiadu stracił w zamachu bombowym synka, więc do sprawy uprowadzenia Dżihan podchodzi bardzo osobiście.

„- Co teraz zrobisz? – Dowiem się, kto ukradł Arabię Saudyjską. – A potem? – Ukradnę ją z powrotem”. „Nowa dziewczyna” nieco różni się od wcześniejszych tomów serii z Allonem. Przez pierwsze dwieście stron to nie klasyczna powieść szpiegowska a bardziej trzymający w napięciu thriller z rozbudowanym wątkiem politycznym. Silva ponownie odwołuje się do wydarzeń, które naprawdę miały miejsce. Tym razem odnosi się do głośnego zabójstwa saudyjskiego dziennikarza i dysydenta Dżamala Chaszodżdżiego. Dzięki przedmowie dowiadujemy się, że autor miał w planach zupełnie inną fabułę, ale zmienił ją pod wpływem zbrodni dokonanej w saudyjskim konsulacie w Stambule. W pierwszej połowie książki obok Gabriela Allona autor poświęca najwięcej miejsca Chalidowi, który potrafi lekką ręką wydać pół miliarda na jacht, a nie umie włączyć czajnika elektrycznego, i to ten niezwykły duet – izraelski szpieg i saudyjski książę – jest siłą napędową powieści. Ku mojej radości od mniej więcej dwieście pięćdziesiątej strony Daniel Silva wraca do szpiegowskich korzeni i serwuje nam potyczki wywiadów. Do gry włączają się bezwzględni Rosjanie ze znaną nam z „Innej kobiety” Rebekką Manning na czele, a kilka razy pojawia się też mój ulubieniec – Christopher Keller, „uzbrojony w dowcip i mnóstwo uroku osobistego” i proponujący chcącemu go obszukać ochraniarzowi „szokujący akt seksualny z wielbłądem”.

Przy okazji piątej entuzjastycznej recenzji powieści Daniela Silvy przydałoby się wtrącić chociaż jedną krytyczną uwagę. W przypadku „Nowej dziewczyny” nie dotyczy ona jednak treści książki, bo tej nie można nic zarzucić, a czcionki. Po czterech powieściach przyzwyczaiłam się do rozmiaru liter i trudno mi było nagle przestawić na mniejsze. Nie zmienia to faktu, że kolejne spotkanie z Gabrielem Allon było naprawdę udane. Po „Nowej dziewczynie” stało się dla mnie jasne, że Daniel Silva po prostu nie jest w stanie napisać kiepskiej powieści, a utrzymywanie wysokiego poziomu z książki na książkę przychodzi mu z niebywałą wręcz łatwością.

Autorka recenzji: Ewa Ciężkowska-Rumin

“Nową dziewczynę” i inne książki Daniel Silvy znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.