thriller psychologiczny

Recenzja książki „Perfekcyjne małżeństwo” Jenevy Rose

Relacje międzyludzkie w książkach, jak i w normalnym życiu, potrafią być niesamowicie trudne i skomplikowane. Ogrom emocji, który towarzyszy nam na co dzień, bywa przytłaczający, a wszelkie problemy znajdują odbicie w naszych kontaktach z innymi. Praktycznie każdy aspekt naszego życia może się odbić na naszym podejściu do rodziny czy przyjaciół, co doskonale zostało pokazane w książce Jenevy Rose, Perfekcyjne małżeństwo.

Zapewne niejednokrotnie już o czymś takim słyszeliście – wspaniałe małżeństwo, życie w luksusie, piękny dom, doskonali znajomi. Właśnie takie wrażenie „z zewnątrz” sprawiają Sarah i Adam Morganowie. Każdy mógłby im pozazdrościć. Ona ambitna i wpływowa prawniczka, kobieta sukcesu, on to wyciszony pisarz. Dwa przeciwne bieguny, jednak idealnie dopasowane. Pozory. Podczas gdy Sarah zarabia na dom i całkowicie poświęca się karierze, nieco lekceważąc męża i próbując odkupić swoje winy drogimi prezentami, ten zaczyna znajdować pocieszenie w ramionach innej kobiety. Przynajmniej dopóki nie zostaje znaleziona martwa w ich domku nad jeziorem.

Oskarżenia padają oczywiście na Adama, ale Sarah zachowuje zimną krew. Niemal od razu wybacza mężowi zdradę i zostaje jego obrońcą – wie, że jest jego jedyną nadzieją. Wie, że tylko ona może go z tego wyciągnąć. Ale czy na pewno jej się uda, skoro wszystkie dowody wskazują na niego? Ten utrzymuje, że jest niewinny. Jaka jest zatem prawda? Czy Adam kłamie, czy może ktoś go wrobił? A jeśli tak, to dlaczego? To są pierwsze pytania, które pojawiają się w trakcie lektury, ale nie jedyne. Z czasem pojawia się ich coraz więcej, a historia robi się mocno rozbudowana, pogmatwana i niejednoznaczna.

Autorka doskonale poradziła sobie z kreacją bohaterów. Sarah to typowa bizneswoman, kobieta sukcesu, stawiająca pracę na pierwszym miejscu. Choć kocha swojego męża, to jednak można odnieść wrażenie, że przede wszystkim dba o swoje dobre imię. Mocno stąpa po ziemi, pnie się po kolejnych szczeblach kariery, jest stanowcza i konkretna. Chwilami czekałam na moment, w którym ta maska opadnie, a ona ukaże delikatniejszą wersję siebie, ale nie jestem pewna, czy ta kobieta posiada taką opcję. Adam z kolei to typowy maminsynek (mamusia harpia!), nieco oderwany od rzeczywistości, romantyk, wolny ptak, lekkoduch. Mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają… Jasne, może się przyciągają, ale na dłuższą metę coś takiego nie ma prawa istnieć. Za dużo różnic, co chyba wkrótce dociera również do głównych bohaterów.

Pojawia się tutaj naprawdę dobra, świetnie zaplanowana intryga, której totalnie się nie spodziewałam. Szukałam winnych wszędzie, tylko nie tam, gdzie trzeba. Przyznaję, że rozwikłanie zagadki tajemniczej śmierci Kelly, kochanki Adama, nie było oczywiste i mnie zaskoczyło. Fakt, że chwilami można się było zastanawiać nad wieloma aspektami tej sprawy – czemu policja nieco lekceważy śledztwo, czemu nie chcą szukać winnych nieco dalej, czemu ignorują niektóre tropy… Czemu Sarah tak szybko wydawała się wybaczyć zdradę mężowi? I jak to możliwe, że jednak stale zachowywała zimną krew i pokerową twarz, skoro jej ukochany tak ją zranił?

To naprawdę bardzo dobrze napisany thriller, zagadkowy i tajemniczy, trzymający w napięciu i wciągający od pierwszych stron. Doskonale prezentuje motyw pozornego szczęścia, skomplikowanych emocji, relacji międzyludzkich, różnego rodzaju charaktery… Ciekawa, złożona, dobrze poprowadzona historia, napisana naprawdę porządnym językiem. Narracja została podzielona pomiędzy Adama i Sarah, co daje nam dwa różne punkty widzenia na każdą sytuację. Przemyślany i konkretny thriller, który zdecydowanie mogę polecić nie tylko fanom gatunku!

Najlepsze książki thrillery znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl

Autorka recenzji: Magdalena Senderowicz