Książka pomóż mi

Recenzja książki „Pomóż mi”

Thriller świetnie się sprawdzi, gdy potrzeba dreszczyku emocji czy oderwania od problemów. Dobrze napisany sprawi, że w pewien sposób przeniesiemy się w czasie, gdy dłuższy czas nie wyściubimy nosa znad kartek powieści. Ale oprócz zabawy jest też pewnego rodzaju przestrogą. Uczuli na wiele z pozoru nieistotnych sytuacji czy gestów. Gdy sięgałam po „Pomóż mi” Sarah A. Denzil, oczekiwałam wszystkich wspominanych kwestii. Chciałam się czegoś nauczyć, ale również zapomnieć o rzeczywistości i dobrze bawić. Czy książka spełniła moje oczekiwania?

Wyobraź sobie, że bardzo wcześnie rano spotykasz dziewczynkę, której wygląd budzi twój niepokój. Wróć! Niepokój budzi już sam fakt, że kilkuletnia dziewczynka jest poza domem całkowicie bez opieki! Niemniej spotykasz tę dziewczynkę i rozmawiacie przez chwilę. W międzyczasie zastanawiasz się, co zrobić. Przecież nie zostawisz jej samej. Dokładnie w takiej sytuacji znalazła się 46-letnia Fran, która postanowiła przyjrzeć się bliżej całej sytuacji. Oczywiście mogłaby zapomnieć o całym zajściu, ale coś jej podpowiadało, by tego nie robiła. I słusznie. Sytuacja robiła się bowiem coraz dziwniejsza.

Najbardziej w thrillerach lubię to, iż autorzy nie skupiają się na codzienności, bo najważniejsza jest akcja. Tak było i w tym przypadku. Już na pierwszej stronie Fran spotyka małą dziewczynkę i tym samym rusza cała lawina podejrzeń, pytań oraz decyzji. Autorka podrzuca okruszki wskazówek, a my zbieramy je wraz z główną bohaterką. Uwielbiam! Jest jednak jeden minus tego zabiegu: bohaterowie są płascy. Niektórym to nie przeszkadza, a niektórym wręcz odwrotnie. Ciężko jednak polubić kogoś, kto w pewien sposób nie chce dać się poznać. Szczególnie, jeśli rozdziały liczą sobie 3-4 strony i opisują krótkie scenki.

Ale na co bardzo zwróciłam uwagę, w tym przypadku niepewność jest mało wyczuwalna. Głównie dzieje się to przez wspomniane już króciutkie rozdziały. Co zatem dominuje? Ciekawość. Nie do końca zgadzałam się z decyzjami głównej bohaterki, natomiast pojawienie się w małej społeczności rodziny, która mocno się wyróżnia, siłą rzeczy wzbudza zainteresowanie. W przypadku rodziny małej dziewczynki, szczególne. Nie chcę natomiast zdradzać szczegółów, ponieważ warto odkrywać to podczas lektury.

W tym całym zamieszaniu, bardzo mocno wybija się motyw manipulacji oraz potęgi plotek. Nie od dziś wiadomo, że słowa mogą ranić bardziej niż pięść, a wypowiedziane w złej intencji, mogą wpływać potwornie destrukcyjnie. I autorka doskonale to uchwyciła. Mam też nadzieję, że treść uczuli czytelników zarówno na jedno, jak i na drugie. Warto przeczytać tę książkę choćby dla tych wątków. Strona psychologiczna tej powieści naprawdę przeraża.

Ale najlepsze pojawia się na samym końcu. Zwrot akcji, który otworzył mi szeroko oczy i zmusił do czytania dalej, choć była już bardzo późna pora. Coś, czego kompletnie się nie spodziewałam. Czy wpłynął jakoś bardzo na moją ostateczną ocenę? Nie. Ale z pewnością dał do myślenia. Ogólnie książka bardzo mocno kładzie nacisk na stronę psychologiczną człowieka i gdyby ktoś chciał, mógłby na jej podstawie przeprowadzić jakieś badania do pracy uczelnianej. I jeśli ktoś lubi zachłysnąć się tego typu zagadnieniami, jest to pozycja w sam raz dla niego.

„Pomóż mi” przeczytałam w ciągu doby, choć w ogóle tego nie planowałam. Ale spodobała mi się obserwacja niektórych bohaterów. Zaciekawili mnie od strony psychologicznej. To trochę tak jak, jakbym stanęła z tobą nad przepaścią i zapytała, czy poświęciłbyś życie dwóch osób, by ocalić pasażerów przejeżdżającego poniżej pociągu. Odpowiedź byłaby w miarę prosta. Ale co by było, gdyby tymi dwiema osobami byli twoi rodzice? Czy dalej zepchnąłbyś je w przepaść, by uratować znacznie więcej istnień siedzących w pociągu? To pytanie pozornie tutaj nie pasuje, ale gdy zagłębić się w treść książki, podobne dylematy ukrywają się pomiędzy wierszami.

Ta książka to nie tylko rozrywka, ale i nauka. Można z niej wyciągnąć pewne mądrości, pod warunkiem, że będzie się chciało je dostrzec. Często nie myślimy o innych, co może być dla nich bardzo krzywdzące. Polecam, bo tematyka jest dość na czasie.

Pomóż mi” i inne powieści znajdziesz w asortymencie księgarni internetowej selkar.pl

Autorka recenzji: Daria Łapa.