Recenzja książki “Rytuały wody” Evy Garcii

„Rytuały wody” to kontynuacja bestsellerowej powieści „Cisza białego miasta” i drugie spotkanie z inspektorem policji – Unaiem López de Ayala, profilerem kryminalnym. Autorka kolejny raz zabiera nas w podróż w swoje rodzinne strony do urokliwego miasteczka Vitoria, stolicy Kraju Basków na północy Hiszpanii. Baskijskie zabytki i legendy to nieodłączny element tego trzymającego w napięciu kryminału Evy Garcíi Sáenz de Urturi.

Przerażające wydarzenia ostatnich miesięcy wstrząsnęły życiem mieszkańców Vitorii, a także samego śledczego, zwanego w co raz szerszych kręgach Krakenem. Po wytropieniu sprawcy podwójnych morderstw, musi zmierzyć się z konsekwencją postrzału w głowę, jakim jest utrata mowy, ale również z rewolucją w życiu osobistym. Jego szefowa i kochanka, podkomisarz Alba Díaz de Salvatierra, ma mu do przekazania ważną nowinę: jest w ciąży! Nie ma jednak pewności, że to Unai zostanie ojcem…

Kraken musi szybko wziąć się w garść, bowiem kolejne zabójstwo zostaje dokonane w mrocznych i dziwnych okolicznościach, a policji przyda się wsparcie doświadczonego profilera. Skłania go to do powrotu do pracy i rozpoczęcia rehabilitacji, aby jak najszybciej zacząć mówić tak, jak przed wypadkiem. Tym razem ofiarą jest ciężarna kobieta, znana rysowniczka komiksów, którą śledczy poznał wiele lat temu na obozie archeologicznym. Była to jego pierwsza dziewczyna i wywarła wpływ nie tylko na Unaia, ale także na jego zgraną paczkę przyjaciół. Dziewczyna została poparzona, powieszona i utopiona, a to przywodzi na myśl celtycki rytuał wody. Szybko pojawia się też następna ofiara zamordowana w podobny sposób, a vitoriańska policja wie już, że w okolicy znów zabija seryjny morderca. Tym razem na cel bierze osoby, które spodziewają się dziecka, a to oznacza, że zarówno Unai, jak i Alba mogą znajdować się w niebezpieczeństwie…

Mimo problemów zdrowotnych i osobistych Kraken angażuje się w śledztwo i chce jak najszybciej znaleźć zabójcę. Ślady bardzo szybko zaczynają prowadzić do jego przeszłości i wydarzeń, jakie miały miejsce na obozie młodzieżowym. Czy to w tej historii tkwi klucz do rozwiązania kryminalnej zagadki i odkrycia tożsamości oprawcy?

„Rytuały wody” nie ustępują w niczym pierwszej części „Trylogii Białego Miasta”. Z wypiekami na twarzy śledzimy dalsze losy inspektora Ayali, zarówno w życiu prywatnym, jak i w prowadzonym dochodzeniu. Razem z nim zagłębiamy się w historię i legendy hiszpańskiego miasteczka, odnajdując w nich inspiracje w dokonywanych zbrodniach. Z każdą kolejną stroną bardziej chcemy poznać mordercę, który wydaje się być też ofiarą bezwzględności swoich bliskich. Świetne przygotowanie historyczne, ale też merytoryczne i psychologiczne autorki pozwala zgłębić powody, jakimi kieruje się zabójca. Prowadzona dwutorowo fabuła, zarówno w przeszłości, jak i w teraźniejszości, nie pozwala się nudzić ani przez chwilę i stopniowo prowadzi nas do rozwikłania śledztwa.

Eva García Sáenz de Urturi bezpośrednio nawiązuje do swoich korzeni, baskijskiej historii i zabytków. Celtyckie rytuały i legendy wykorzystane w makabrycznych zbrodniach osadzonych w klimatycznej Vitorii w połączeniu z trzymającą w napięciu akcją są kwintesencją sukcesu „Rytuałów wody”. Autentycznie poprowadzone wątki obyczajowe i elementy psychologii dodają powieści oryginalności i smaku. Nie mogę doczekać się kolejnego śledztwa u boku inspektora Ayali wiedząc, że będzie to niezwykle interesujące spotkanie. Znając styl i pomysły autorki wiem, że i tym razem się nie zawiodę. Jedyne zmartwienie, że „Władcy czasu” to trzecia i ostatnia część kryminalnej serii „Trylogia Białego Miasta”.

Autorka recenzji: Alicja Nowak