Recenzja książki “To, co zakazane” Tabithy Suzum

Zakazany owoc smakuje najlepiej – to stara, sprawdzona i znana nam wszystkim prawda o tym, że ludzką naturę zawsze pociąga najbardziej to, co zabronione i piętnowane. Tak było, jest i z pewnością zawsze już będzie. Tyle tylko, że czasami koszt podjęcia tego ryzyka może okazać się nazbyt wysokim, a nierzadko i może prowadzić do wielkich dramatów. O takim przypadku opowiada właśnie intrygująca i niezwykle odważna powieść Tabithy Suzumy pt. “To, co zakazane”, która ukazała się w naszym kraju nakładem Wydawnictwa Młodzieżówka!

Książka ta przedstawia sobą burzliwe losy pewnego rodzeństwa – Mai i Logana. Oboje mają po naście lat, potężny bagaż dramatycznych przeżyć oraz szkołę życia, jakiej nie zaznał niejeden dorosły. Od dzieciństwa byli pozostawieni bowiem sami sobie, gdy ich uzależniona od alkoholu matka wyruszała na kolejne, wielodniowe eskapady, powierzając im także w kolejnych latach opiekę nad młodszym rodzeństwem. I tak też zrodziła się niezwykła więź pomiędzy Mayą i Loganem, następnie przyjaźń, jak i wreszcie… miłość. Miłość, która nie miała prawa zaistnieć, jak i też która prowadzi oboje w stronę wielkiej katastrofy.

Niniejsza i zarazem pierwsza wydana w naszym kraju powieść Tabithy Suzumy, zaprasza nas do świata pięknej, poruszającej, ale też i naprawdę odważnej literatury obyczajowej z najwyższej półki. Najwyższej, gdyż podejmującej sobą trudny, ludzki oraz ze wszech miary prawdziwy w swych emocjach temat kazirodczej miłości, który został ukazany tu nie tylko po to, by nas zszokować i wywołać sensację, ale by przede wszystkim skłonić do refleksji nad tym, czy możemy oceniać innych ludzi za to, że chcą być szczęśliwi, czuć się bezpieczni i cieszyć miłością drugiej osoby. Skłonić do refleksji, nie zaś oceny.

Pod względem fabularnym opowieść ta prezentuje się bardzo dobrze, ukazując nam dwutorową narrację – z perspektywy Mai i Lochana. To ich oczyma, myślami i emocjami poznajemy losy całej rodziny, rodzącą się relację pomiędzy nimi, jak i wreszcie gorącą miłość. Miłość, która z każdym kolejnym rozdziałem nabiera mocy, siły i rozpędu, prowadząc oboje ku nieuchronnej katastrofie. Wątku obyczajowego dopełnia tu mniej intrygująca narracja o codzienności życia w ich domu, czyli de facto próby odnalezienia się Mai i Lochana w rolach opiekunów trójki młodszego rodzeństwa, godząc jednocześnie obowiązki szkolne i inne życiowe sprawy.  Z pewnością jest bardzo ciekawie, niezwykle klimatycznie, jak i też w kilku miejscach wielce zaskakująco, co jednak stanowi jedynie przedsmak tego, co czeka nas w dramatycznym i absolutnie nieprzewidywalnym finale.

Bardzo ciekawie jawią się główni bohaterowie tej książki, na czele z Mayą i Lochanem. Ona jest niezwykle wrażliwą, inteligentną i obdarzoną dobrym sercem dziewczyną, której dane było dorosnąć i dojrzeć w niezwykle przyspieszonym trybie. On jest zaś opiekuńczym, odpowiedzialnym, zaradnym, ale też i nieśmiałym chłopcem, który nie potrafi nawiązywać bliższych relacji z innymi ludźmi. Najważniejsze wydaje się jednak to, że wzajemnie mogą oni zawsze na siebie liczyć, wspierając w trudnych chwilach i pomagając przetrwać najgorszy czas. Oboje darzymy wielką sympatią, ale też i współczuciem względem tego, jak trudną drogę przychodzi im przemierzać każdego dnia. Ważne jest także to, że wierzymy tym postaciom od pierwszej, do ostatniej strony.

Bezsprzecznie jednym z najważniejszych wątków tej książki jest miłość. To miłość zakazana, uznawana za brudną, złą i niewłaściwą, ale mimo wszystko piękna. Piękna w swej młodzieńczej naiwności, budzącej się namiętności, czy też chociażby naturalności, której wymiarem jest szczerość, bezinteresowność i przyjaźń. Jednocześnie jest to także tragiczne uczucie, skazane z góry na klęskę i będące w jakimś sensie przekleństwem Mai i Lochana. Ważne jest to, że autorka ukazała to uczucie w sposób jak najbardziej prawdziwy, realistyczny, a przy tym nie silący się na osądy, pozostawiając je nam, czytelnikom. A tych z pewnością nie będzie wcale łatwo nam wyrazić.

Lektura książki “To, co zakazane” gwarantuje sobą wielką przyjemność, wspaniałą rozrywkę i przede wszystkim piękne i poruszające emocje, wobec których naprawdę nie można przejść zupełnie obojętnym. Oczywiście w największym stopniu o jej wielkości decyduje trudny temat, jaki sobą ona podejmuje. Temat kontrowersyjny, znany doskonale z kart literatury, ale nieustannie wciąż nas intrygujący i czyniące spotkanie z nim porywającym. Do tego należy wspomnieć również o doskonałym warsztacie pisarskim Tabithy Suzumy, który ujawnia się w postaci lekkiego pióra i pięknego języka.

Reasumując – niniejsza powieść to doskonały wybór dla każdego miłośnika dobrej literatury obyczajowej, która nie obawia się dotykania tematów trudnych i drażliwych społecznie. Doskonały za sprawą samej historii o zakazanej miłości boleśnie doświadczonego przez los rodzeństwa, kreacji bohaterów, jak i wreszcie emocji, które wydają się być ze wszech miar prawdziwe, szczere, ludzkie. Tym samym też nie pozostaje mi nic innego, jak polecić z jak największym przekonaniem sięgnięcie po dzieło Tabithy Suzumy, co też i niniejszym czynię!

Autorka recenzji: Urszula Janiszyn

“To, co zakazane” i  inne książki dla kobiet znajdziesz w księgarni selkar.pl.