Tomasz Kieres

Recenzja książki: „Wybieram siebie, wybieram ciebie” Tomasza Kieresa

Miejsce gdzieś na końcu świata, oddalone od wielkich miast, ludzkiego chaosu i pędu za czymś, czego nie potrafimy zdefiniować… – prawda, że brzmi wspaniale…? Z pewnością wielu z nas marzy o znalezieniu takiej przystani, w której będzie można odpocząć, odsapnąć, zacząć wszystko od nowa… Jednakże spełnienie  marzeń  – także tych powyższych, nie zawsze przynosi zamierzony efekt, o czym przekonuje nas we wspaniałym stylu najnowsza powieść Tomasza Kieresa pt. „Wybieram siebie, wybieram ciebie”…

Małe miasteczko nieopodal norweskiego Bergen – to właśnie na ten koniec świata trafiają główni bohaterowie tej opowieści w osobach Sary i Maksa. Ona chce rozpocząć tu nowe etap swojego życia, w którym po latach poświęceń dla innych na pierwszym miejscu będzie właśnie ona sama. On spełnił wreszcie swoje marzenie o małej chatce, spokojnym życiu i zapomnieniu o trudnej przeszłości. Los sprawia, że drogi tych dwojga przetną się w najmniej spodziewanych okolicznościach.

Tomasz Kieres kolejny już raz oddał w nasze ręce niezwykłą powieść obyczajową, w której mamy przyjemność poznać bardzo prawdziwe, realistyczne i naturalne spojrzenie na ludzkie życie i rolę miłości, jaką ta w nim odgrywa. Nie ma tu wymyślnych historii, nierealnych przebłysków szczęścia, czy też scen rodem z hollywoodzkiej produkcji. Jest za to prawda o każdym z nas, naszej nie idealności i pragnieniu bycia potrzebnym i ważnym dla drugiej osoby. I myślę że dla wielu czytelników, w tym i dla mnie, jest to o wiele bardziej istotne.

Autor prowadzi swoją niespieszną i klimatyczną relację w iście mistrzowskim stylu, ukazując nam kolejne losy pary głównych bohaterów – czasami pojedyncze, czasami ich wspólne. W ten sposób poznajemy Maksa i Sarę, odkrywamy okoliczności pojawienia się w małym miasteczku, jak i wreszcie śledzimy ich znajomość, która przechodzi na naszych oczach wielką ewolucję. Czasami jest zabawnie, innym razem smutno i refleksyjnie, ale zawsze niezwykle interesująco. Na końcu mamy zaś piękny i emocjonalny finał, który na długo pozostanie w naszej pamięci.

Wspaniali są bohaterowie tej opowieści, jak i też jej miejsce akcji. Co do postaci, to zarówno Maks i Sara reprezentują nie najmłodsze już pokolenie, ale za to są oni wielce doświadczonymi ludźmi, którzy po wielu traumach i burzach wydają się wreszcie być pewni tego, czego pragną od życia. To również bohaterowie z „krwi i kości”, a co za tym idzie nieidealni, z pewnością omylni i mający swoje małe dziwactwa, ale za to jakże prawdziwi. Lubimy te parę, darzymy sympatią oraz zrozumieniem, co ma zawsze wielkie znaczenie.

Jeśli chodzi zaś o małe, norweskie miasteczko, to te urzeka nas nie tylko swoimi surowymi i zarazem jakże pięknymi krajobrazami, ale również tą niespieszną codziennością życia, gdzie to nikt się nie spieszy, nie goni za czymś, nie walczy o poklask i sukces. To także specyficzna natura mieszkańców prowincjonalniej Norwegii, którą co prawda poznajemy głównie z perspektywy pary głównych bohaterów, ale i nie tylko. Najistotniejsze wydaje się w tym to, że zaczytując się w tę opowieść możemy zwizualizować sobie oczyma wyobraźni ten zakątek świata, co już samo w sobie mówi wiele dobrego o pracy autora.

Tomasz Kieres znakomicie operuje słowem, tworząc za jego pomocą barwną, klimatyczną i zarazem życiową historię o spotkaniu dwojga mocno doświadczonych przez los ludzi. To także historia o samotności, próbie jej zaakceptowania i wynikach ów starań, które okazują się zaskakujące. Piękne jest to, że nie ma tu cienia sztuczności, przekoloryzowania oraz nazbyt naiwnego biegu wydarzeń, czym zresztą tytuł ten wyróżnia się na tle innych obyczajowych pozycji. I za to też wydają się cenić najbardziej polscy czytelnicy twórczość pana Tomasza.

Powieść pt. „Wybieram siebie, wybieram ciebie”, to piękna, świetnie napisana i mająca sobą wiele do zaoferowania, obyczajowa literatura z najwyższej półki. To ciekawa i zarazem realistyczna historia, barwni bohaterowie, niezwykle klimatyczne miejsce akcji oraz emocje, które nas dogłębnie poruszą. Dlatego też gorąco polecam wam sięgnięcie po ten niniejszy tytuł, który zarazem potwierdza wielki talent autora i ugruntowuje jego silną pozycję na naszej rodzimej, literackiej scenie.

„Wybieram siebie, wybieram ciebie” oraz inne książki romanse oraz książki literatury obyczajowej znajdziecie w księgarni selkar.pl

Autorka recenzji: Urszula Janiszyn