Young Adult

Recenzja książki “Z głową w gwiazdach”

Zorie to uporządkowana dziewczyna. Wszystko w jej życiu musi być skrzętnie zaplanowane, a od tej reguły nie może być wyjątków. Jak sama podkreśla – spontaniczność jest przereklamowana. Jednak nawet te najbardziej skrupulatne plany może coś zburzyć. W wypadku dziewczyny jest to glamping. Tak, dobrze przeczytaliście. Galmping to po prostu camping w stylu glamour. Niby jedzie się w dzicz, ale już nie walczy o przetrwanie i nie rozstaje się z osiągnięciami cywilizacji. Nasza bohaterka nie mając za bardzo wyboru na taki właśnie się wybiera. I może jeszcze jakoś by to zniosła, niestety okazuje się, że na wyjazd szykuje się jej stary (nie)dobry znajomy. Powrót myślami do relacji, która ich niegdyś łączyła sprawia Zorie ból. Pewne zdarzenia z przeszłości sprawiły, że z bliskich sobie osób stali się wrogami. Dodatkowo ich rodziny również wzajemnie się nie znoszą.

Bennett stworzyła historię nieco w stylu szekspirowskiego „Romea i Julii”, chociaż nieco delikatniejszą, bo skierowaną dla młodzieży. I mamy tu wszystko, co powinna w sobie zawierać typowa książka młodzieżowa – nastolatków, miłość, grupki znajomych i jakieś problematyczne otoczenie, w tym przypadku las, łono natury. Przynajmniej tyle, że nie ma tu klasycznego love story w szkole, tylko przenosimy się do nieznanej przestrzeni, co pozwala autorce na stosowaniu kilku bardziej wymyślnych zabiegów, by podkręcić klimat powieści.

Nie można oczekiwać jakichś szczególnych rewelacji po książce skierowanej do młodszych odbiorców, dlatego fabuła tutaj nie jest zawiła czy wielowątkowa, opiera się też na znanych wszystkim schematach, ale cóż w tym złego skoro te schematy działają? To zdecydowanie dobra książka na rozluźnienie i odpoczynek od „cięższych” pozycji, czy to kryminałów, thrillerów czy innych bardziej dramatycznych powieści. Odprężyć się też czasami w końcu trzeba. Dlatego zachęcam do takiej lektury i radzę traktować całą historię z przymrużeniem oka.

Autorka mogła się jednak pokusić na rozbudowanie psychiki swoich bohaterów, bo jednak trudno momentami uwierzyć w osobę, która ma dwie cechy na krzyż i nie zawsze postępuje w zgodzie ze swoim charakterem. Wbrew pozorom także młodzież lubi czasem poczytać coś mniej płytkiego, a przeszłość i cechy bohaterów zawsze ostatecznie wpływają na odbiór całej historii. A tutaj praktycznie dorośli ludzie zachowują się nieco niedojrzale jak na swój wiek.

Całość jest podzielona na trzy części, dosyć nierówne. Sam podział w mojej ocenie jest zbędny, bo sam w sobie nic nie wnosi. Między jedną a drugą częścią nie ma szczególnych różnic, nie wskazują na nowy etap w życiu bohaterki. Lepiej zamiast podziału sprawdziłyby się tytuły rozdziałów, ale to już kwestia wizji artystycznej, więc pozostawmy to tak, jak jest.

Co ciekawe w prostej pozornie opowieści kryje się mnóstwo tajemnic rodzinnych, więc jeśli ktoś jest entuzjastą takich zwrotów akcji, które pochodzą z przeszłości i zmieniają kontekst wydarzeń, to jak najbardziej „Z głową w gwiazdach” będzie tu dobrym wyborem. To, co jeszcze mogę dodać od siebie, to to, że chociaż momentami historia może się wydać lekko przerysowana i nieco infantylna, to w jakiś sposób i tak potrafi wciągnąć na długie godziny. Lepiej pewnie czytałoby się ją latem, bo wydarzenia opisują wakacje Zorie, ale nawet ten zimowy klimat aż tak nie przeszkadza, jeśli uda nam się zaangażować w powieść.

Autorka recenzji: Klaudia Sowa

“Z głową w gwiazdach: i inne książki young adult znajdziecie w selkar.pl.