Recenzja książki “Zmuszona, by zabić” Rachel Abbot

Rachel Abbott to autorka wielu bestsellerów, które przypadły do gustu czytelnikom na całym świecie. Każdy, kto zaczytuje się w thrillerach z pewnością słyszał to nazwisko, a trzeba też przyznać, że autorka ma na swoim koncie niezły dorobek literacki. Do tej pory udało mi się zapoznać zaledwie z jedną powieścią tej kobiety, a Zmuszona, być zabić, jest moim drugim spotkaniem z jej twórczością. Równie udanym – bo choć są to takie powieści, do których raczej nie powrócę, to muszę z czystym sumieniem przyznać, że plasują się naprawdę wysoko w swoim gatunku.

Historia tutaj zaprezentowana ma dosyć ciekawą konstrukcję, która nie tylko trzyma czytelnika stale w napięciu, ale daje mu różne perspektywy do przeanalizowania i zapobiega chwilom znużenia. Rozpoczynamy mocno i konkretnie – od miejsca zbrodni. Sypialnia pełna krwi, na niej mocno pokiereszowane zwłoki. Policjanci nie mają pojęcia, co musiało się stać, aby doprowadzić do takiego okrutnego czynu w rodzinnym domu, gdzie jest kilkumiesięczne dziecko. Następnie mamy okazję zapoznać się z członkami tej rodziny – cofamy się nieco w czasie, poznajemy Marka i Evie, którzy choć nie są małżeństwem, mieszkają razem, wychowują córeczkę i sprawiają wrażenie szczęśliwych. Stałym elementem ich życia jest również starsza siostra Marka, Cleo.

Nie da się ukryć, że relacje panujące pomiędzy bohaterami zostały bardzo dobrze zaprezentowane i mają spore znaczenie dla całej historii. Mark to raczej spokojny człowiek, który spełnia się w swoim zawodzie fotografa, pragnie szczęścia i akceptacji. Ale czy aby nie skrywa jakiś mrocznych sekretów? Śmierć jego żony, Mii, jest owiana tajemnicą i choć została zakwalifikowana jako nieszczęśliwy wypadek, niektórzy snują swoje podejrzenia… Cleo to typowa, zatroskana starsza siostra. Zbyt intensywnie wchodząca w życie Marka i Evie, co nie do końca partnerce mężczyzny odpowiada. A Evie? Niby sympatyczna i urocza młoda kobieta, ale czy aby na pewno?

W miarę jak zapoznajemy się z życiem tej trójki, jeszcze tym przed morderstwem, a następnie stajemy się świadkami całego procesu sądowego i tego, co się dzieje po nim, doświadczamy rozrastających się tajemnic. Pojawia się wiele pytań, a my poszukujemy odpowiedzi. W głowie pojawia się wiele możliwości, potencjalnych wyjaśnień i rozwiązań, ale zakończenie i tak jest zaskakujące i nieoczywiste, co zdecydowanie jest ogromną zaletą tej książki jako thrillera, jak i ogółem. Świetna kreacja bohaterów, wodzenie czytelnika za nos, odpowiednie stopniowanie napięcia, dobre tempo akcji – tego wszystkiego zdecydowanie tutaj nie brakuje.

Wciągająca fabuła sprawia, że ciężko odłożyć tę powieść na półkę. Abbott doskonale wie, jak rozbudzić ciekawość czytelnika i zatrzymać go przy tej historii na dłużej. Pojawia się tutaj motyw zemsty, choć uświadamiamy to sobie dopiero w punkcie kulminacyjnym. Pojawia się też wątek chorej zazdrości i toksycznej relacji międzyludzkiej, co można dostrzec już znacznie wcześniej. Nie brakuje tutaj chorych intryg czy spiskowania, a wszystkie te elementy tworzą naprawdę dobrą, nieco mroczną całość, która w ostatecznym rozrachunku zaskakuje i właściwie skłania do pewnych przemyśleń – kto tutaj był ofiarą? Czy aby na pewno powinno to się tak zakończyć? Kto był w tym wszystkim najbardziej winny?

Wszystkim fanom thrillerów mogę polecić tę powieść z czystym sercem. Z pewnością mocno Was zaangażuje, a co najważniejsze – da wam spore pole do popisu, abyście mogli snuć różnego rodzaju podejrzenia, przypuszczenia i przemyślenia. To naprawdę dobra książka, świetnie napisana i wciągająca. Z pewnością jeszcze niejednokrotnie powrócę do twórczości Rachel Abbott.

Autorka recenzji: Magdalena Senderowicz

“Zmuszoną, by zabić” i inne książki thrillery znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.