Książka new adult

Recenzja książki “Życie po tobie” Klaudii Bianek

Są takie tragedie, po których nie sposób się dźwignąć. Są takie emocje, których nie da się okiełznać, można je jedynie zagłuszyć na chwilę. To właśnie teraz przeżywa Eliza. Jeszcze niedawno była szczęśliwą mężatką, dziś jest zrozpaczoną samotną matką. Artur zawsze dawał jej to, czego potrzebowała. Był jej światłem, radością, powodem do życia. Kiedy zginął w wypadku, to wszystko gdzieś z niej uleciało. Została pustą skorupą, powłoką, która nie skrywa pod sobą nic prócz żalu i bólu rozdzierającego serce.

Od tragicznych zdarzeń upływają trzy lata. W tym czasie wszystko zdaje się dziać gdzieś z boku Elizy. Rodzina stara się podnieść ją na duchu, jednak trudno jest im dotrzeć do podłamanej kobiety. Ona jednak wie, że nie może zupełnie się poddać. Ma w końcu dwójkę wspaniałych dzieci, które jej potrzebują. To dla nich jeszcze ciągnie to wszystko, w ogóle wstaje z łóżka.

Podczas opłakiwania trzeciej rocznicy śmierci męża, w Elizie dokonuje się przełom. Po raz pierwszy otwarcie rozmawia ze swoją siostrą o uczuciach, daje się zabrać na spacer, zaczyna postrzegać pewne miejsca, które do tej pory wywoływały jedynie bolesne wspomnienia, jako pomniki pamięci tego, co Artur wniósł do jej życia. Tego samego dnia główna bohaterka godzi się ze swoją dawną przyjaciółką, z którą przez lata nie rozmawiała, a której jej tak bardzo brakowało. Czy odnowiona relacja będzie szansą nie tylko dla Elizy, ale też dla jej niepełnosprawnego synka, Jasia?

Dodatkowo w życiu samotnej matki pojawia się nieoczekiwana postać. To sąsiad, Filip, który zjednuje sobie wszystkich swoim altruizmem i uczynnością. Mężczyzna sporo uwagi poświęca Elizie, stopniowo, coraz częściej dając jej do zrozumienia, że być może chce być dla niej kimś więcej niż tylko przyjacielem czy chłopakiem z sąsiedztwa. Nie wiadomo jednak, czy kobieta jest gotowa na nowy etap w swoim życiu i czy będzie w stanie pokochać jeszcze kogoś poza Arturem.

Wcześniejsze książki Klaudii Bianek charakteryzowała infantylna fabuła, powolna akcja i momentami brak logiki. Z przyjemnością stwierdzam, że poziom znacznie się podniósł i mamy tu już do czynienia z powieścią, która faktycznie wywołuje emocje u czytelnika. Początek jest bardzo smutny, chwilami nawet bolesny, a później, wraz z rozwojem wydarzeń robi się przyjemniej i ciekawiej. W tych bohaterów jestem skłonna uwierzyć, chociaż dalej przeszkadzają mi drętwe, pełne patosu dialogi. To w końcu obyczajówka i śmiesznie się czyta wypowiedzi zwyczajnych ludzi w niezobowiązującej rozmowie przeprowadzane w taki sposób, jakby wygłaszali oni orędzie do Narodu. Przydałoby się więcej swobody, a mniej poprawnie stylistycznych, sążnistych zdań. Poza tym nie mam się, do czego przyczepić. Miło obserwuje się rozwój pisarzy. To daje nadzieję, że kolejne książki będą coraz bliższe ideałowi.

„Życie po tobie” jest naprawdę wzruszającą, pełną emocji powieścią. Utrata kogoś tak bliskiego, w całkiem młodym wieku, odbija się piętnem na każdej duszy. Obserwujemy z boku, jak nasza bohaterka walczy z wewnętrznym bólem i stara się nauczyć, jak żyć dalej, jak być znowu szczęśliwą. Ciąży na niej wiele problemów, które trudno jest dźwigać w pojedynkę. Na szczęście wspierająca rodzina i znajomi są w stanie choć częściowo złagodzić ból, a ich postawa naprawdę jest godna naśladowania i choćby tylko dla tego wątku warto jest tę książkę przeczytać.

Autorka recenzji: Klaudia Sowa

“Życie po tobie” i inne książki new adult znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.