Książka Gwiezdny port

Recenzja powieści graficznej „Gwiezdny port”

„GWIEZDNY PORT. POWIEŚĆ GRAFICZNA” – pod tym wiele mówiącym i zarazem jakże intrygującym tytułem kryje się porywająca, komiksowa historia science fiction, sygnowana nazwiskiem twórcy legendarnej „Gry o tron” – R.R. Martina. To właśnie ten popularny autor oddał w nasze ręce fascynującą opowieść o zbrodni, kontakcie z Obcymi i pewnym mrocznym spisku. Pozycja ta ukazała się w naszym kraju nakładem Wydawnictwa Zysk i Ska.

Ziemia odległej przyszłości, w której to nasz świat stał się jedną ze składowych międzygwiezdnej społeczności, której reprezentatywnym miejscem stał się nowo otwarty Gwiezdny Port w mieście Chicago. To właśnie z tym miejscem, ale i pewnym przerażającym spiskiem z udziałem kosmicznych ekstremistów, połączą się losy policyjnego funkcjonariusza Charliego Bakera, porucznika Bobbiego Kelleher oraz detektywa Aarona Steina. To właśnie oni staną przed niezwykle trudną misją zapobiegnięcia zdarzeniom, które mogą podpalić cały wszechświat…

R.R. Martin zafundował nam niezwykle interesującą, skondensowaną w swej literackiej relacji i porywającą opowieść spod znaku space opery – fakt, większość akcji dzieje się na Ziemi odległej przyszłości, ale w całościowym ujęciu historia ta zalicza się właśnie do tego literackiego nurtu. Co więcej, oddał nam on tę opowieść w komiksowej postaci, co czyni ją w mej ocenie jeszcze ciekawszą, bardziej widowiskową i z pewnością wyróżniającą się na tle innych pozycji.

Jeśli chodzi o sam scenariusz tego komiksu, to ten skupia się na losach trzech wymienionych powyżej bohaterów – Bakera, Bobbi Kelleher oraz Aarona Steina, których ścieżki toczą się początkowo osobnymi torami, ale z czasem łączą we wspólną drogę. A ta oznacza wielką przygodę, walkę z podstępnymi przeciwnikami, coś na wzór skomplikowanego śledztwa, ale też i spotkania z naprawdę przedziwnymi przedstawicielami setek kosmicznych nacji. To akcja, przygoda, szczypta dramatyzmu oraz pokaźna porcja dobrego i nierzadko z lekka czarnego, humoru.

Bardzo efektownie przedstawia się także ilustracyjne oblicze tego tytułu, o które zadbała Raya Golden. To bardzo malownicze, pociągnięte lekką i płynną kreską, a przy tym imponujące swoją szczegółowością, rysunki. Z pewnością zaskakuje nas rozmach tej szaty, duża porcja komediowej karykatury, udane połączenie tego, co bajkowe z tym, co klasyczne w literackim science fiction, jak i wreszcie bogactwo kolorów, które jest naprawdę imponujące. Całości pozytywnego efektu dopełnia udane kadrowanie oraz efektowne wydanie tej pozycji, m.in. z twardą oprawą na czele.

W historii tej dzieje naprawdę wiele, co chwilę nas coś mocno zaskakuje, a bohaterowie przedstawiają się tak, że od pierwszych stron lektury po prostu darzymy ich wielką sympatią. Oczywiście są wśród nich ci bardziej charyzmatyczni – jak chociażby Bobbi, i ci nieco mocniej zagubieni w gąszczu zdarzeń – np. Charlie, ale każde z nich ma tu do odegrania swoją ważną rolę i wiele do zaoferowania dla całości opowieści. Wiele do zaoferowania ma też ten niezwykły świat kosmicznej przyszłości, który oczarowuje nas swym klimatem, pomysłowością na polu technicznego rozwoju oraz obrazem i zwyczajami kosmicznych gatunków, które odwiedzają naszą starą Ziemię.

Jeśli chodzi o lekturę tego komiksu, to ta upływa nam w niezwykle szybkim tempie i porywa od pierwszych chwil, aczkolwiek faktem jest też to, że wymaga ona od nas dużego skupienia i uwagi. Dzieje się tak dlatego, że mamy tu nagromadzenie ogromnej ilości scen i wątków na nieco ponad 270 stronach, z których każdy jest ważnym dla całości relacji i jej finału. Niemniej przekłada się to tylko i wyłącznie na naszą przyjemność, dobrą zabawę i wielkie emocje, które nie opuszczają nas do samego końca.

Komiksowa opowieść R.R. Martina pt. „Gwiezdny port”, to idealna propozycja dla bardzo szerokiego grona odbiorców, gdyż oczaruje ona sobą zarówno miłośników komiksowej sztuki, jak i sympatyków dobrego science fiction spod znaku space opery. A oczaruje fabularną inteligencją i rozmachem relacji, ilustracyjną jakością oraz emocjonalną ofertą, gdzie to jest coś do pośmiania się, ale też i czerpania wielkiej ekscytacji ze śledzenia kolejnych losów bohaterów i ich walki z czasem. To znakomity komiks, do którego poznania gorąco Was zachęcam!

Gwiezdny port” oraz inne komiksy znajdziesz w asortymencie księgarni internetowej selkar.pl

Autorka recenzji: Urszula Janiszyn.